Zapowiedź meczu: Bośnia i Hercegowina vs Belgia. Typy, zakłady i kursy na Bośnia i Hercegowina - Belgia.
Bośniacy bardzo dobrze zaprezentowali się w swoim debiutanckim turnieju na Mistrzostwach Świata w Brazylii i choć nie wyszli z grupy pozostawili po sobie dobre wrażenie. Kibice tej reprezentacji liczyli, że awans Bośni i Hercegowiny na Euro 2016 we Francji będzie zatem tylko formalnością. Okazuje się jednak, że wcale tak łatwo może nie być. Piłkarze Safeta Susica po kompromitującej porażce na swoim terenie z Cyprem ostatnio tylko zremisowali z Walią. A kolejny rywal - Belgia - jest zdecydowanym faworytem tej grupy i o punkty z nim będzie bardzo trudno.
Bośniacy byli faworytami potyczki z Walią, ale nie potrafili tego przełożyć na korzystny wynik. Finalnie mecz zakończył się bezbramkowym remisem i obie ekipy solidarnie „dopisały” sobie po jednym punkcie. W tej konfrontacji selekcjoner BiH postawił na takich oto zawodników: Asmir Begović - Toni Sunjić, Senad Lulić, Muhamed Besić, Haris Medunjanin - Miralem Pjanić, Mensur Mujdza, Anel Hadzić, Vedad Ibisević (83. Izet Hajrović), Tino-Sven Susić - Edin Dzeko. Miralem Pjanić, Anel Hadzić, oraz Edin Dzeko zostali upomniani przez sędziego w postaci żółtych kartek. Bośniacy są w kiepskiej dyspozycji ofensywnej i ciężko przypuszczać, aby mogli strzelić Belgom więcej, jak jedną bramkę (3.15 w bukmacherze ComeOn). Na inaugurację tych eliminacji podopieczni Safeta Susica niespodziewanie przegrali na swoim terenie z Cyprem 1-2. Aktualnie zawodnicy tej kadry zajmują 5. miejsce w swojej grupie eliminacyjnej. Po 2. seriach zmagań podopieczni Safeta Susica mają tylko jeden punkt, na który złożyło się 0 wygranych, jeden remis i jedna porażka. Obecny bilans bramkowy tej reprezentacji to jeden gol zdobyty, oraz 2 stracone. Do tej pory Bośniacy tylko raz grali na swoim terenie. Jak na razie zanotowali 0 wiktorii, 0 podziałów „oczek” i jedną przegraną (1-2 z Cyprem). W poprzednich kwalifikacjach podopieczni Safeta Susica podejmowali 5 ekip. Finalnie odnieśli 4 triumfy (4-1 z Liechtensteinem, 3-1 z Grecją, 3-0 z Litwą i 4-1 z Łotwą), 0 remisów i jedną porażkę (0-1 ze Słowacją). Kadra Bośni i Hercegowiny na mecz z Belgią: Asmir Begović (Stoke City), Jasmin Fejzić (Aalen), Ermin Bicakcić (Eintracht Brunszwik), Emir Spahić (Bayer Leverkusen), Ognjen Vranjes (Elazigspor), Toni Sunjić (Zaria Ługańsk), Avdija Vrsajević (Hajduk Split), Mensur Mujdza (SC Freiburg), Haris Medunjanin (Gaziantepspor), Gojko Cimirot (FK Sarajewo), Sanjin Prcić (Rennes), Goran Zakarić (Siroki Brijeg), Miralem Pjanić (AS Roma), Sejad Salihović (Hoffenheim), Senad Lulić (Lazio Rzym), Izet Hajrović (Galatasaray Stambuł), Tino Sven Susić (Hajduk Split), Edin Dzeko (Manchester City), Vedad Ibisević (VfB Stuttgart), oraz Edin Visca (Istanbul BB).
„Czerwone Diabły” przed kilkoma dniami rozgromiły na swoim terenie Andorę, pokonując outsidera aż 6-0 (Kevin De Bruyne dwukrotnie; w tym jeden gol z rzutu karnego, Nacer Chadli, Divock Origi, Dries Mertens dwukrotnie). W tym spotkaniu trener Belgii postawił na następujących graczy: Courtois - Kompany (55. Pocognoli), Vertonghen, Lombaerts, Alderweireld - Defour, Nainggolan, Chadli (61. Fellaini), De Bruyne, Mertens - Origi (66. Lukaku). Nikt w drużynie „Czerwonych Diabłów” nie zobaczył żółtego kartonika. Jeśli podopieczni Marca Wilmotsa podtrzymają dobrą formę, to spokojnie może wejść typ 2/2 (3.20 w bukmacherze ComeOn). Obecnie zawodnicy „Czerwonych Diabłów” plasują się na 2. miejscu w tabeli grupy B. Po pierwszej kolejce Belgowie zgromadzili 3 punkty, na które złożyła się jedna wiktoria, 0 remisów i 0 porażek. Ogólny bilans bramkowy tej ekipy to 6 goli zdobytych i 0 straconych. Jak na razie podopieczni Marca Wilmotsa jeszcze nie grali jeszcze w meczu „delegacyjnym”. W poprzednich kwalifikacjach „Czerwone Diabły” znakomicie spisywały się na wyjazdach i zanotowały 5 triumfów (2-1 z Chorwacją, 2-0 ze Szkocją, 2-0 z Macedonią, 3-0 z Serbią, oraz 2-0 z Walią). Kadra Belgii na mecz z Bośnią i Hercegowiną: Thibaut Courtois (Chelsea Londyn), Jean-Francois Gillet (Torino), Simon Mignolet (Liverpool), Toby Alderweireld (Southampton), Laurent Ciman (Standard Liege), Jason Denayer (Celtic Glasgow), Vincent Kompany (Manchester City), Nicolas Lombaerts (Zenit Sankt Petersburg), Sebastien Pocognoli (West Bromwich Albion), Jelle Van Damme (Standard Liege), Jan Vertonghen (Tottenham Hotspur), Nacer Chadli (Tottenham Hotspur), Kevin De Bruyne (VfL Wolfsburg), Steven Defour (Anderlecht Bruksela), Moussa Dembele (Tottenham Hotspur), Marouane Fellaini (Manchester United), Yannick Ferreira Carrasco (AS Monaco), Eden Hazard (Chelsea Londyn), Adnan Januzaj (Manchester United), Radja Nainggolan (AS Roma), Axel Witsel (Zenit Sankt Petersburg), Romelu Lukaku (Everton), Dries Mertens (SSC Napoli), oraz Divock Origi (OSC Lille).
Od 2005 roku te drużyny mierzyły się ze sobą zaledwie 4 razy. 3 września 2005 roku w eliminacjach do Mistrzostw Świata w Niemczech Bośniacy pokonali u siebie Belgów 1-0. W rewanżu było 4-1 dla „Czerwonych Diabłów”. Z kolei w kwalifikacjach na Mundial w Republice Południowej Afryki dwukrotnie wygrywali Bośniacy (4-2 na wyjeździe i 2-1 u siebie). W kolejnej konfrontacji internetowi bukmacherzy za faworytów uznają zawodników Belgii. Ich wiktorię najlepiej jest zagrać w ComeOn (2.10). Podział punktów w tej firmie został wyceniony na 3.30, a triumf graczy Safeta Susica na 3.55. |