| Data | Gospodarz | Wynik | Gość | Typ | Kurs | Bukmacher |
 | 14-07-05 18:00 | Argentyna | 1-0 | Belgia | 1  | 2.14 | pinnacle |    |
| Szanse według Betsite.pl |
| 49% | 28% | 23% |
| Podsumowanie meczu: Argentyna vs Belgia wg. betsite.pl |
Sobota, 5 lipca 2014 roku – 1/8 Mistrzostw Świata w Brazylii
Argentyna 1:0 Belgia
Bramki:
1:0 Gonzalo Higuain (8’)
Składy:
Argentyna: Sergio Romero - Pablo Zabaleta, Martin Demichelis, Ezequiel Garay, Jose Basanta - Lucas Biglia, Javier Mascherano - Ezequiel Lavezzi (71’ Rodrigo Palacio), Lionel Messi, Angel Di Maria (33’ Enzo Perez) - Gonzalo Higuain (81’ Fernando Gago).
Belgia: Thibaut Courtois - Toby Alderweireld, Vincent Kompany, Daniel van Buyten, Jan Vertonghen - Kevin Mirallas (59’ Dries Mertens), Axel Witsel, Marouane Fellaini - Eden Hazard (75’ Nacer Chadli), Kevin De Bruyne - Divock Origi (59’ Romelu Lukaku).
Żółte kartki:
Lucas Biglia (Argentyna) - Eden Hazard, Toby Alderweireld (Belgia)
Sędziował: Nicola Rizzoli (Włochy)
Wielki Finał, w którym Brazylia zmierzyłaby się z Argentyną cały czas jest możliwy! W piątek „Canarinhos” po niezłym w swoim wykonaniu spotkaniu rozprawili się z Kolumbijczykami. Dzień później ich najwięksi na tym kontynencie rywale - Argentyńczycy - nie bez problemów, ale koniec końców uporali się z Belgami. Przed tym spotkaniem kibice ekipy z Ameryki Południowej byli pełni obaw. W czterech wcześniejszych spotkania na tym Mundialu podopieczni Alejandro Sabelli ani razu nie zagrali na miarę swoich umiejętności. Teoretycznie Argentyńczycy odnieśli 3 grupowe wiktorie (z Bośnią i Hercegowiną, Iranem, oraz Nigerią), ale było to możliwe przede wszystkim dzięki indywidulanym możliwościom piłkarzy, a szczególnie Lionela Messiego, który w tych konfrontacjach już 4-krotnie „wpisał się” na listę strzelców. W 1/8 finału „Albicelestes” bardzo długo męczyli się ze Szwajcarami. Po 90. minutach regulaminowego czasu gry było 0-0 i o wszystkim musiała zadecydować dogrywka, a potem może nawet konkurs „jedenastek”. Gdy już wszystko wskazywało, że obie ekipy nie unikną serii rzutów karnych po raz kolejny przypomniał o sobie na tym turnieju Lionel Messi, który znakomicie podał o Angela Di Marii, a temu nie pozostało już nic innego jak tylko skierować piłkę do siatki rywali. Po tym spotkaniu selekcjoner Argentyńczyków przyznał bez ogródek, że bał się konkursu „jedenastek”, ponieważ jest to jedna wielka loteria. A jak radzili sobie do tej pory Belgowie? „Czerwone Diabły” od samego początku były uważane za głównych kandydatów do odegrania roli „czarnego konia”. Po fantastycznych eliminacjach, które zawodnicy Marca Wilmotsa przeszli jak burza przyszedł czas na poważniejszy sprawdzian i o wiele bardziej wymagających rywali. Belgowie rozkręcali się powoli i choć wygrali wszystkie mecze w grupie H (z Algierią, Rosją i Koreą Południową), to w żadnym z nich nie zachwycili. W 1/8 finału „Czerwone Diabły” dopiero po dogrywce pokonały Amerykanów, ale spokojnie można było zauważyć, że ekipa z Europy coraz lepiej czuje się na brazylijskiej ziemi. Mecz z Argentyną miał być na to kolejnym dowodem.
Do tego spotkania Belgowie zaprezentowali nam wszystkim bardzo skuteczną obronę. W czterech wcześniejszych meczach piłkarze Marca Wilmotsa stracili jedynie dwie bramki (w tym jedną w dogrywce z „Jankesami”). Znowu znakomicie spisywał się Thibaut Courtouis, który potwierdzał, że świetny sezon w Atletico Madryt nie był tylko dziełem przypadku. Golkiper Belgów nie miał jednak nic do powiedzenia po strzale Gonzalo Higuaina, który już w 8. minucie dał Argentynie jednobramkowe prowadzenie. Cała akcja znowu zaczęła się od „Atomowej Pchły”. Do będącego przy futbolówce Lionela Messiego doskoczyła trójka „Czerwonych Diabłów”, piłka potem trochę niespodziewanie trafiła do „El Pipity”, a ten niesygnalizowanym uderzeniem dał swojej ekipie prowadzenie. W dalszej części spotkania Argentyńczycy cofnęli się do defensywy i czekali na to, co zrobią Belgowie. Ci jednak w ogóle nie mieli pomysłu na dobrze tego dnia działającą defensywę reprezentacji z Europy. Jedynym zmartwieniem Alejandro tej części gry mogła być kontuzja Angela Di Marii, który już w 33. minucie musiał opuścić plac gry. Do dzisiaj nie wiemy na 100%, czy pomocnik Realu Madryt i kadry „Albicelestes” będzie w stanie zagrać w półfinałowym boju z Holendrami. W drugiej 45. minutówce Belgowie coraz częściej gościli pod polem karnym Argentyńczyków, ale tak naprawdę przez całą potyczkę nie stworzyli sobie ani jednej dogodnej okazji do pokonania Sergio Romero. Z kolei podopieczni Alejandro Sabelli powinni podwyższyć na 2-0, ale szarżującego Lionela Messiego w kapitalnym stylu zatrzymał Thibaut Courtouis. Ostatecznie zawodnicy z Ameryki Południowej zwyciężyli Belgię 1-0. „Albicelestes” mimo średniej postawy cały czas grają dalej. A Belgia? Młodzi i zdolni piłkarze z tego kraju na pierwszy poważny sukces na tego typu imprezie muszą jeszcze poczekać. Na pewno jednak „Czerwone Diabły” zdobyły w Kraju Kawy niesamowite doświadczenie, które powinno zaprocentować już za 2 lata na Mistrzostwach Europy, które zostaną rozegrane we Francji. Nikt bowiem nie ma wątpliwości, że podopieczni Marca Wilmotsa zagrają na tej imprezie. |
Zapowiedź meczu: Argentyna vs Belgia. Typy, zakłady i kursy na Argentyna - Belgia.
Za nami faza 1/8 Mistrzostw Świata w Kraju Kawy. Na pewno w oczy rzucił nam się fakt, że w tej rundzie nie było ani jednej niespodzianki. Kto miał awansować, to awansował do dalszej rundy. Warto też podkreślić, że w ćwierćfinałach „zameldowali” się zwycięzcy grup: Brazylia, Holandia, Kolumbia, Kostaryka, Francja, Argentyna, Niemcy, oraz Belgia. Podobna sytuacja miała miejsce w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Pokazuje to tylko, że te reprezentacje narodowe są w tym miejscu absolutnie bez żadnego przypadku. Czy więcej sensacji będzie w 1/4? Jest na to spora szansa, bo przykładowo potyczki Brazylii z Kolumbią, czy Francji z Niemcami na pewno nie mają wyraźnego faworyta. Podobnie zresztą jest w przypadku konfrontacji „Albicelestes” z „Czerwonymi Diabłami”. Zawodnicy z Ameryki Południowej na tym turnieju jakoś nie mogą złapać właściwego rytmu, ale Argentyna to cały czas jest Argentyna mająca w swoim składzie wielu wybitnych zawodników z Lionelem Messim na czele. Po drugiej stronie barykady mamy Belgów. Młoda ekipa, która dopiero zbiera szlify na tego typu turniejach, a już ma „apetyty” na poważne osiągnięcia. „Czerwone Diabły” na pewno nie są bez szans w starciu z Argentyńczykami, którzy w naszym mniemaniu nie zagrali na tym Mundialu jeszcze ani jednego dobrego meczu. W fazie grupowej podopieczni Alejandro Sabelli co prawda zawsze zwyciężali, ale były to wiktorie mocno wymęczone. Osobną sprawą jest postać samego selekcjonera. Kilka dni temu cały piłkarski świat obiegł filmik, na którym Ezequiel Lavezzi ... oblewa go wodą. Całą sytuacja w ogóle była mocno groteskowa, ponieważ w momencie zaistnienia tego faktu Alejandro Sabella tłumaczył swojemu podopiecznemu zawiłości taktyczne. Co zrobił po tej „aferze” opiekun „Albicelestes”? Wystawił gracza na co dzień występującego w Paris Saint Germain w pierwszym składzie. Taką postawą trener nie zdobędzie sobie szacunku wśród piłkarzy. Nawiązujemy do tego, ponieważ nie da się osiągać poważnych sukcesów w normalnej piłce bez odpowiedniej klasy fachowca na tym stanowisku. Uważamy, że w szeregach „Albicelestes” za dużo do powiedzenia mają „gwiazdy”, co niestety dla tej kadry narodowej widoczne jest na boisku. „Czerwone Diabły” są głodne sukcesów i na pewno przejawiają więcej pokory. Za kilka dni ta pokora może zostać sowicie nagrodzona.
Argentyna MŚ 2014 - kadra, statystyki, podsumowanie
Dokładnie we wtorek podopieczni Alejandro Sabelli rywalizowali w 1/8 finału tych Mistrzostw Świata ze Szwajcarami. Wydawać by się mogło, że Argentyńczycy spokojnie poradzą sobie z „Helwetami”, którzy nie zachwycali podczas fazy grupowej, a na dodatek w jednym ze spotkań stracili aż 5 goli (konfrontacja z Francuzami - przyp. red.). Mimo tego „Albicelestes” w ogóle nie mogli znaleźć sposobu na skuteczną defensywę Szwajcarów. W ekipie z Europy pierwszoplanowe role odgrywali defensorzy. Warto zwrócić też uwagę na fakt bardzo dużej liczby dośrodkowań ze strony Argentyńczyków. Drużyna, która powinna przez większą część czasu grać piłką zabawiła się w typowy angielski team, który co rusz wrzucał piłkę w pole karne przeciwników. Efekt oczywiście był mizerny. Przez 90. minut regulaminowego czasu gry nie zobaczyliśmy ani jednej bramki. Wydawało się, że rzuty karne są nieuniknione. Wtedy jednak na listę strzelców „wpisał się” Angel Di Maria i Argentyńczycy triumfowali 1-0. Nie było to jednak zwycięstwo po którym kibice tej kadry mogliby być spokojni o dalszy udział swojej ekipy na tej imprezie. W tej potyczce - po stronie „Albicelestes” - wzięli udział: Sergio Romero - Pablo Zabaleta, Federico Fernandez, Ezequiel Garay, Marcos Rojo (105’ Jose Maria Basanta) - Fernando Gago (106’ Lucas Biglia), Javier Mascherano - Angel Di Maria, Lionel Messi, Ezequiel Lavezzi (75’ Rodrigo Palacio) - Gonzalo Higuain. Marcos Rojo, Angel Di Maria i Ezequiel Garay otrzymali po jednym żółtym kartoniku. Dla tego pierwszego zawodnika było to już drugie takie napomnienie, a to oznacza, że piłkarza na co dzień grającego dla Sportingu Lizbona nie zobaczymy podczas ćwierćfinałowego boju z Belgami. Jeśli podopieczni Alejandro Sabelli zagrają tak mało przekonująco, jak w spotkaniu ze Szwajcarią, to awans „Czerwonych Diabłów” nie jest wykluczony (2.50 w bukmacherze ComeOn). Przed selekcjonerem „Albicelestes” kilka dni, w czasie których po prostu musi wstrząsnąć swoją ekipą. Inna sprawa, czy ktoś tam w ogóle go będzie słuchał. Wróćmy jeszcze na chwilę do potyczek Argentyńczyków w fazie grupowej. Ekipie z Ameryki Południowej udało się odnieść 3 zwycięstwa i zająć 1. lokatę. Na początek zawodnicy „Albicelestes” zwyciężyli Bośnię i Hercegowinę 2-1 (samobójcze trafienie Kolasinaca, Lionel Messi - Vedad Ibisević). Potem gol „Atomowej Pchły” przesądził o triumfie nad Iranem, a na zakończenie zmagań w grupie F podopieczni Alejandro Sabelli pokonali Nigerię 3-2 (Lionel Messi dwukrotnie, Marcos Rojo - Ahmed Musa dwukrotnie). Łącznie Argentyńczycy strzelili swoim konkurentom 6 goli, a 3 stracili. Podczas eliminacji do tego turnieju Argentyńczycy 8-krotnie grali w „delegacjach”. Generalnie zawodnicy z Argentyny zanotowali 3 triumfy (5-2 z Paragwajem, 2-1 z Chile, oraz 2-1 z Kolumbią). Poza tym mieli także w swoim dorobku 3 remisy (1-1 z Ekwadorem, 1-1 z Boliwią, oraz 1-1 z Peru) i dwie porażki (2-3 z Urugwajem i 0-1 z Wenezuelą). Kadra „Albiceestes” na Mistrzostwa Świata w Brazylii: Sergio Romero (AS Monaco), Mariano Andujar (Catania), Agustin Orion (Boca Juniors), Ezequiel Garay (Benfica Lizbona), Pablo Zabaleta (Manchester City), Hugo Campagnaro (Inter Mediolan), Martin Demichelis (Manchester City), Jose Maria Basanta (Monterrey), Federico Fernandez (SSC Napoli), Marcos Rojo (Sporting Lizbona), Fernando Gago (Boca Juniors), Javier Mascherano (FC Barcelona), Lucas Biglia (Lazio Rzym), Angel Di Maria (Real Madryt), Ricardo Alvarez (Inter Mediolan), Enzo Perez (Benfica Lizbona), Augusto Fernandez (Celta Vigo), Maxi Rodriguez (Newell's Old Boys), Sergio Aguero (Manchester City), Lionel Messi (FC Barcelona), Gonzalo Higuain (SSC Napoli), Ezequiel Lavezzi (Paris Saint Germain), Rodrigo Palacio (Inter Mediolan).
Belgia MŚ 2014 - kadra, statystyki, podsumowanie
Piłkarze z Ameryki Południowej swojego rywala w 1/4 finału poznali dopiero dzisiaj. Belgowie długo nie mogli się uporać ze Stanami Zjednoczonymi, ale w końcu pokazali, że na ten moment są lepszą ekipą. Po 90. minutach regulaminowego czasu gry mieliśmy jednak - podobnie jak w przypadku spotkania Argentyny ze Szwajcarią - bezbramkowy remis. Gracze z Europy mieli więcej z gry, ale nie potrafili tego przełożyć na klarowne okazje strzeleckie. „Jankesi” też kilka razy „postraszyli” defensywę „Czerwonych Diabłów”, ale też nie na tyle, żeby Thibaut Courtouis był zmuszony wyciągać piłkę z siatki. W dogrywce podopieczni Marca Wilmotsa potrafili dwukrotnie „wpisać się” na listę strzelców (Kevin De Bruyne, Romelu Lukaku), a Amerykanie byli w stanie odpowiedzieć jedynie trafieniem Julian’a Green’a. Kibiców Belgii na pewno może cieszyć fakt, że w końcu z zimowego snu „obudził się” Romelu Lukaku. Piłkarz, który miał być godnym zastępcą Christiana Benteke na razie zawodził na całej linii. Może ten gol pomoże mu uwierzyć w siebie i własne umiejętności? W meczu Argentyna - Belgia polecamy Wam zagrać, że obie drużyny nie strzelą po minimum jednej bramce w regulaminowym czasie gry (1.76 w bukmacherze ComeOn). Belgia ma bardzo dobrą defensywę, a Argentyna niczym nie zachwyca w ataku. Kto wie, czy znowu po 90. minutach nie będzie 0-0. W konfrontacji z Amerykanami selekcjoner Marc Wilmots skorzystał z następujących zawodników: Thibaut Courtois - Toby Alderweireld, Vincent Kompany, Daniel Van Buyten, Jan Vertonghen - Axel Witsel, Marouane Fellaini - Eden Hazard (111’ Nacer Chadli), Dries Mertens (60’ Kevin Mirallas), Kevin De Bruyne - Divock Origi (91’ Romelu Lukaku). Tylko Vincent Kompany otrzymał żółtą kartkę. We wcześniejszych meczach taki sam los spotkał Stevena Defoura (czerwona kartka), Mousse Dembele, Jana Vertonghena, Axela Witsela i Tobiego Alderweirelda. Jak do tego momentu radzili sobie piłkarze „Czerwonych Diabłów” na brazylijskiej ziemi? W fazie grupowej podopieczni Marca Wilmotsa byli bezkonkurencyjni i zajęli 1. lokatę (komplet punktów po trzech wiktoriach). Na początek Belgowie pokonali Algierię (2-1; Marouanne Fellaini, Dries Mertes - Sofiane Feghouli z rzutu karnego). Następnie uporali się z Rosją 1-0 (Divock Origi) i Koreą Południową 1-0 (Jan Vertonghen). W 3. meczach „Czerwone Diabły” strzeliły 4 gole, a tylko jeden straciły. W czasie eliminacji do tegorocznego Mundialu zawodnicy tej kadry 5 razy sprawdzali się w roli „gościa”. Finalnie zanotowali komplet wygranych (2-1 z Chorwacją, 2-0 ze Szkocją, 2-0 z Macedonią, 3-0 z Serbią, oraz 2-0 z Walią). Kto po tronie „Czerwonych Diabłów” może zagrać w tej potyczce? Oto kadra Belgii na Mistrzostwa Świata w Kraju Kawy: Thibaut Courtois (Atletico Madryt), Simon Mignolet (FC Liverpool), Koen Casteels (Hoffenheim), Toby Alderweireld (Atletico Madryt), Sammy Bossut (Zulte Waregem), Anthony Vanden Borre (Anderlecht Bruksela), Laurent Ciman (Standard Liege), Vincent Kompany (Manchester City), Daniel van Buyten (Bayern Monachium), Thomas Vermaelen (Arsenal Londyn), Nicolas Lombaerts (Zenit Sankt Petersburg), Jan Vertonghen (Tottenham Hotspur), Axel Witsel (Zenit Sankt Petersburg), Steven Defour (FC Porto), Marouane Fellaini (Manchester United), Moussa Dembele (Tottenham Hotspur), Nacer Chadli (Tottenham Hospur), Kevin De Bruyne (VfL Wolfsburg), Romelu Lukaku (Everton), Divock Origi (OSC Lille), Eden Hazard (Chelsea Londyn), Dries Mertens (SSC Napoli), Kevin Mirallas (Everton), Adnan Januzaj (Manchester United).
Argentyna - Belgia: Przewidywane składy:
(od bramkarza)
Romero
Zabaleta, Fernandez, Garay, Basanta
Mascherano, Gago
Lavezzi, Messi, Di Maria
Higuain
(od ataku)
Origi
Hazard, de Bruyne, Mertens
Fellaini, Witsel
Vertonghen, Kompany, van Buyten, Alderweireld
Courtois
Jak na razie obie te reprezentacje narodowe rywalizowały ze sobą tylko 3-krotnie (2 razy zwyciężali „Albicelestes”, a raz lepsi byli Belgowie). Pierwsza potyczka miała miejsce ... w 1928 roku podczas Igrzysk Olimpijskich. Wtedy to ekipa z Ameryki Południowej wygrała ... 6-3. 13 czerwca 1982 roku na Mistrzostwach Świata - w pierwszej rundzie - Argentyńczycy niespodziewanie przegrali 0-1. Z kolei 25 czerwca 1986 roku - ponownie na Mundialu - „Albicelestes” pokonali Belgię 2-0 i awansowali do Wielkiego Finału. Obecnie bukmacherzy stawiają na kolejny triumf graczy z Argentyny (kurs 2.05 w ComeOn). Podział punktów w tej firmie został wyceniony na aż 3.25, a wygrana „Czerwonych Diabłów” dałaby nam szansę na 3.75-krotne pomnożenie naszego kapitału wejściowego. |
| Szanse według użytkowników LigaTyperów.pl |
| Argentyna: 36% | Remis: 37% | Belgia: 27% |
";
| Będzie czerwona kartka? - TAK | Będzie czerwona kartka? - NIE |
| comeon | 3.55 | comeon | 1.21 |
| Będzie 6 zmian? - TAK | Będzie 6 zmian? - NIE |
| comeon | 1.76 | comeon | 1.83 |
| Będzie rzut karny? - TAK | Będzie rzut karny? - NIE |
| comeon | 3.40 | comeon | 1.20 |
| Argentyna awansuje? - TAK | Argentyna awansuje? - NIE |
| comeon | 1.52 | comeon | 2.60 |
| Argentyna strzeli minimum gola? - TAK | Argentyna strzeli minimum gola? - NIE |
| comeon | 1.26 | comeon | 3.45 |
| Belgia strzeli minimum gola? - TAK | Belgia strzeli minimum gola? - NIE |
| comeon | 1.50 | comeon | 2.40 |
| Argentyna strzeli minimum 2 gole? - TAK | Argentyna strzeli minimum 2 gole? - NIE |
| comeon | 2.30 | comeon | 1.54 |
| Belgia strzeli minimum 2 gole? - TAK | Belgia strzeli minimum 2 gole? - NIE |
| comeon | 3.45 | comeon | 1.27 |
| Argentyna będzie miała 1. rożny? - TAK | Argentyna będzie miała 1. rożny? - NIE |
| comeon | 1.58 | comeon | 2.15 |
| Argentyna strzeli w 1. połowie? - TAK | Argentyna strzeli w 1. połowie? - NIE |
| comeon | 2.05 | comeon | 1.66 |
| Belgia strzeli w 1. połowie? - TAK | Belgia strzeli w 1. połowie? - NIE |
| comeon | 2.75 | comeon | 1.39 |
| Belgia strzeli w obu połowach? - TAK | Belgia strzeli w obu połowach? - NIE |
| comeon | 5.45 | comeon | 1.10 |
| Argentyna strzeli w obu połowach? - TAK | Argentyna strzeli w obu połowach? - NIE |
| comeon | 3.70 | comeon | 1.23 |
| Argentyna - 1. kartka? - TAK | Argentyna - 1. kartka? - NIE |
| comeon | 2.05 | comeon | 1.64 |
| Pierwszy gol do 30.00 minuty? - TAK | Pierwszy gol do 30.00 minuty? - NIE |
| comeon | 1.86 | comeon | 1.90 |
| Messi strzeli? - TAK | Messi strzeli? - NIE |
| bet365 | 2.05 | bet365 | 1.69 |
| Aguero strzeli? - TAK | Aguero strzeli? - NIE |
| bet365 | 2.87 | bet365 | 1.38 |
| Higuain strzeli? - TAK | Higuain strzeli? - NIE |
| bet365 | 3.20 | bet365 | 1.32 |
| Higuain strzeli? - TAK | Higuain strzeli? - NIE |
| bet365 | 3.20 | bet365 | 1.32 |
| Origi strzeli? - TAK | Origi strzeli? - NIE |
| bet365 | 3.75 | bet365 | 1.25 |
| Lukaku strzeli? - TAK | Lukaku strzeli? - NIE |
| bet365 | 4.00 | bet365 | 1.22 |
| Analiza: Argentyna - Belgia | | Typ: over 2.5 | | Bukmacher: bet-at-home | | Kurs: 2.32 | | Dziś poznamy ostatnią dwójkę która będzie walczyła o medale, w przeciwieństwie do pierwszych dwóch ćwierćfinałów tym razem będziemy mieli spotkania pomiędzy reprezentantami dwóch różnych kontynentów. Rozpoczniemy do bardzo ciekawego spotkania pomiędzy Argentyną która po wielu latach nieobecności ma szansę na znalezienie się w strefie medalowej oraz młodą reprezentacją Belgii która od początku była czarnym koniem tych rozgrywek i to spotkanie może tylko to potwierdzić.
Argentyna nie zagrała w żadnym starciu na tym turnieju świetnego meczu, mieli fragmenty świetnej zespołowej gry. Jednak mając taki skład ciężko jest też myśleć o jakiejś super grze zespołowej, bo po prostu takie indywidualności jak Messi czy Di Maria mogą jednym zagraniem po prostu przesądzić o losach spotkania. Przekonaliśmy się o tym już dwukrotnie na tym turnieju, beznadziejna gra z Iranem a tu geniusz Messiego w końcówce i mamy zwycięstwo. Taka sama sytuacja miała miejsce w poprzednim etapie Messi do spółki z Di Marią dają zwycięstwo Argentynie w końcówce dogrywki.
Nie jest jednak tak różowo a na pewno nie w tym starciu, bo jeśli prześledzimy przeciwników z jakimi Argentyna do tej pory się mierzyła to w ofensywie nikt się nie umywa do Belgów mający wszystko w przodach – siłę, szybkość, technikę i szczęście. Jest to ważny aspekt dla typu bo o ile Messi i spółka w ofensywie zawsze potrafią coś wykombinować to tyle defensywa wygląda moim zdaniem bardzo kiepsko. Widziałem wszystkie spotkania no i każdy rywal miała wiele miejsca i z łatwości stwarzał sytuacje bramkowe nie mieli tylko odpowiednich wykonawców a takich na pewno ma zespół z Europy. Dobitnie wszystkie słabości Argentyny pokazał mecz z Szwajcarią gdyby Drmic czy Xhaka wykorzystali takie setki jakie mieli do najprawdopodobniej nie było by tu Argentyny. Do tego na pewno Belgowie nie zagrają tak defensywie jak Szwajcaria czy Iran.
Belgowie rozkręcają się chyba z każdym meczem, ten młody skład po prostu z każdym spotkaniem zbiera doświadczenie. W fazie grupowej wygrali wszystkie starcia ale na pewno stać ich było na lepszą grę. Każda formacja obsadzona niezwykle bogato i jest w kim wybierać a rezerwowi to ich największa siła w każdym spotkaniu niezależnie kto wchodził zdecydowanie poprawiał grę Belgów. Poprzednia runda to starcie z USA i tutaj zobaczyliśmy wreszcie szybko kombinacyjnie grającą Belgie która miała pecha bo jakiś niesamowity dzień miał Howard który bronił niemal wszystko aż do dogrywki. Niestety pojawił się też problem w grze Belgów a mianowicie defensywna momentami zachowywała się jak juniorzy a dobitnie pokazuje to sytuacja z rzutem wolnym gdzie Amerykanie po prostu się z nimi zabawili.
| | Autor: jack13 |
| Analiza: Argentyna - Belgia | | Typ: X | | Bukmacher: bet-at-home | | Kurs: 3.42 | | Bardzo ciekawym ćwierćfinałem będie spotkanie Argentyny z Belgami, obie reprezentacje w fazie grupowej zdobyli po 9 punktów, nie szalejąc z bramkami. Argentyńczycy wygrali z Bośnią i Hercegowiną2:1, Iranem i Nigerią 3:2. Prawda jest taka że w żadnym meczu nie byli zespołem przeważającym, w 1/8 ograli Szwajcarów po dogrywce strzelając bramke w samej końcówce. Belgowie zaczeli od zwycięstwa z Algierią 2:1, Rosją 1:0 i Koreą 1:0, w 1/8 poradzili sobie z Amerykanami ale również po dogrywce. Mimo to Belgowie są bardzo podobną reprezentacją co Szwajcaria poprzedni rywal Argentyny. Atutem Belgów z pewnością jest gra zespołowa i to że nie ma w tej reprezentacji głównego lidera, który prowadzi gra tak jak jest to w zespole Argentyny, gdzie cała gra opiewa na Lionelu Messim. Przewage klimatu mają Argentyńczycy który tak jak wsztystkie reprezentacje z Ameryki Połódniowej lepiej sobie radzą w takich warunkach. Belgowie są o trzy lata mlodszym zespołem od Argentyny, Oddali jeden strzał więcej i tym samym o 4 więcej celnych. Mimo to Argentyna podała o 500 razy więcej od belgów. W statystykach trzy wygrane Argentyny i jedna Belgów, ale ostatnie spotkanie odbyło się 28 lat temu. Uważam że w tym spotkaniu jest duże prawdopodobieństwo remisu na który stawiam. | | Autor: duszek |
| Analiza: Argentyna - Belgia | | Typ: under 2.5 | | Bukmacher: bet-at-home | | Kurs: 1.66 | | Kolejny ćwierćfinał Mistrzostw Świata.Argentyna według bukmacherów jest faworytem,ale według mnie to mecz z gatunku 50-50.Dlatego pewniejszą opcją wydają się bramki.
Osobiście nie spodziewam się tutaj jakiegoś festiwalu strzeleckiego.Po pierwsze stawka jest naprawdę wysoka i żadna z drużyn nie będzie się chciała wystawić na ataki rywali. Obie drużyny na papierze mają naprawdę ogromny potencjał ofensywny,lecz na mistrzostwach nie widać tego w pełni.Argentyna w zasadzie tylko w meczu z Nigerią pokazała trochę dobrej gry,ale mimo wszystko po tej drużynie należało oczekiwać więcej.Ewidentnie Messiemu brak należytego wsparcia ze strony innych zawodników.
Belgia już w tej chwili osiągnęła świetny wynik,ale apetyty są większe.Belgia ma chyba najbardziej perspektywiczny skład na całych mistrzostwach,ale na tych mistrzostwach też nie zachwyca.W grupie komplet punktów,ale nie było tam zbyt wiele koronkowych akcji,a przede wszystkim goli.Z USA lepsze widowisko,szczególnie w dogrywce.
Patrząc na grę obu drużyn na mistrzostwach ciężko wyczekiwać na grad goli.W fazie pucharowej zdecydowanie drużyny grają bardziej ostrożnie jak w grupach.
Myślę,że też swoje robi godzina rozgrywania spotkań.Dzisiejszy mecz rozpocznie się o godzinie 13 miejscowego czasu,a więc w upale.Wiadomo,że piłkarze to profesjonaliści i nie powinno mieć to wpływu,jednak zdecydowanie lepiej gra się te kilka godzin później.
Podsumowując,spodziewam się bardzo wyrównanego meczu,w którym zaważyć o awansie może nawet jedna bramka. | | Autor: krystian95 |
| Analiza: Argentyna - Belgia | | Typ: X | | Bukmacher: pinnacle | | Kurs: 3.32 | | Argentyna - Belgia. Bardzo cięzko w tym meczu wskazać zdecydowanego faworyta. Oczywiście statystyki jak i wartość graczy jest po stronie gospodarzy, jednak czasem nie przekłada sie to wszystko na drużynę. Messi musi dziś poprowadzić Argentyńczyków do zwycięstwa a to proste nie będzie. Argentyna w 1/8 grając ze Szwajcarią pokazała że ma wielkie kłopoty ze skutecznością, dopiero w dogrywce byli w stanie przechylić szansę na swoją korzyść. W doliczonych 30 minutach bramke strzelił Albicelestes. Belgowie bardzo długo też nie mogli sforsowac bramki Usa, w której rewelacyjnie spisywał sie Tim Howard, również tam była potrzebna dogrywka. Argentyna dzis zagra bez zawiszonego za kartki Rojo. Belgowie zagrają bez: Vermaelena i Vandenborre. Sędzią spotkania będzie Nicola Rizzoli. Przewidywane zestawienie obu reprezentacji: Argentyna: Romero - Basanta, Fernandez, Garay, Zabaleta, Mascherano, Gago, Di Maria, Messi, Lavezzi, Higuain
Belgia: Courtois - Alderweireld, van Buyten, Kompany, Vertonghen, Dembele, Witsel, Mirallas, De Bruyne, Hazard, Origi. Mój typ x. | | Autor: jasiek1274 |
Ocena popularności meczu 4.5
Ilość analiz 6
|
| |
|