Typy bukmacherskie są specjalnością serwisu betsite.pl. Nasz skrypt typujący mecze z niebywałą dokładnością potrafi przewidzieć typy bukmacherskie na najbliższe mecze. Porównując typy bukmacherskie i statystyki betsite.pl, masz szansę wygrać duże pieniądze u bukmacherów internetowych. Dużą oglądalnością cieszą się również popularne typy bukmacherskie, ekskluzywnie wyselekcjonowane przez naszych typerów. Pozostaje nam życzyć wam szczęścia w typowaniu, a my postaramy się pracować nad silnikiem, aby dobierał jak najbardziej trafne typy.

Typy Bukmacherskie

 
DataGospodarzWynikGośćTypKursBukmacher
14-07-12 22:00Brazylia0-3Holandia1 2.16pinnacle
Przewidywany wynik według Betsite.pl
Brazylia 2 : 1 Holandia
Czy Brazylia wygra?
Postaw zakład 1000 PLN w Bet-at-home i wygraj 2160 PLN
Wpłać 1600 PLN i odbierz 800 złotych bonusu!
Szanse według Betsite.pl
49%24%27%
Obstawiaj zakłady bukmacherskie! Najlepsze kursy proponowane przez Betsite.pl
@2.16 pinnacle@3.81 pinnacle@3.39 pinnacle
Podsumowanie meczu: Brazylia vs Holandia wg. betsite.pl
Sobota, 12 lipca 2014 roku – Mecz o 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w Brazylii

Brazylia 0:3 Holandia

Bramki:
0:1 – Robin van Persie (3’ – z rzutu karnego)
0:2 – Daley Blind (16’)
0:3 – Georginio Wijnaldum (90+1’)

Brazylia: Julio Cesar - Maicon, David Luiz, Thiago Silva, Maxwell - Paulinho (57’ Hernanes), Luiz Gustavo (46’ Fernandinho) - Ramires (73’ Hulk), Oscar, Willian - Jo.

Holandia: Jasper Cillessen (90+2’ Michel Vorm) - Bruno Martins Indi, Ron Vlaar, Stefan de Vrij - Daley Blind (70’ Daryl Janmaat), Jordy Clasie (90’ Joel Veltman), Georginio Wijnaldum, Dirk Kuyt, Jonathan de Guzman - Arjen Robben, Robin van Persie.

Żółte kartki:
Thiago Silva, Fernandinho, Oscar (Brazylia) - Arjen Robben, Jonathan de Guzman (Holandia).

Sędzia: Djamel Haimoudi (Algieria).

Niektórzy uważają, że mecz o 3. miejsce jest kompletnie zbędny. W takim tonie przed rozpoczęciem tej potyczki wypowiadał się choćby selekcjoner „Pomarańczowych” Louis van Gaal, który stwierdził, że tego typu konfrontacje powinny zostać na przyszłość usunięte z programu Mistrzostw Świata. Swoją tezę argumentował faktem, że obie drużyny, które przegrały w półfinałach, nie znajdują już w sobie na tyle motywacji, aby skutecznie rywalizować w „finale pocieszenia”. Poza tym powiedział, że przegrany w tym spotkaniu pojedzie do domów z dwoma porażkami na koncie i obraz niezłego przecież udziału na danym Mundialu zostanie niekorzystnie zamazany. Wydawało się, że o wiele bardziej tego spotkania potrzebują Brazylijczycy, którzy mieli chociaż trochę zrehabilitować się za fatalny występ w półfinałowym boju przeciwko Niemcami. Statystycy już skrzętnie sprawdzili, że nigdy w historii żadna drużyna na tym etapie rozgrywek nie przegrała tak wysoko! Co ciekawe „Canarinhos” zazwyczaj na swoim terenie byli lepsi od rywala, dlatego tym bardziej dziwi taki pogrom. Nawet kadra „Biało - Czerwonych” znalazła się niejako w otoczeniu reprezentacji z Kraju Kawy. Wszystko przez to, że w 1938 roku - także na Mistrzostwach Świata - Polacy wbili tym rywalom podobną ilość goli. Kiedy to jednak było! Luis Felipe Scolari pokajał się na konferencji prasowej i przyznał z żalem, że teraz każdy go będzie kojarzył z tym fatalnym spotkaniem. A przecież „Felipao” w swojej pracy trenerskiej wygrywał już Mundial. W życiu jednak bolesne porażki pozostają jednak o wiele bardziej w ludzkiej pamięci. Przed sobotnim starciem tych dwóch drużyn narodowych „Canarinhos” zapowiadali wysokie zwycięstwo. Mieli oni udowodnić swoim kibicom, że naprawdę potrafią grać w piłkę nożną, a przegrana z naszymi zachodnimi sąsiadami była jedynie wypadkiem przy pracy. David Luiz po tej potyczce płakał przed kamerami i prosił sympatyków „Canarinhos” o wybaczenie. Zawodnicy z Kraju Kawy jeszcze długo czegoś takiego nie dostąpią, ale gdyby udało im się w niezłym stylu pokonać „Pomarańczowych”, to rozpoczęliby na pewno proces odbudowy zaufania wśród swoich kibiców. Nie do końca wiedzieliśmy, jak do tej potyczki podejdą gracze z Europy. Co prawda ich opiekun niejednokrotnie podważył sens rozgrywania potyczki o 3. lokatę, ale potem trochę się zreflektował i przyznał, że jeśli jego drużyna zwycięży, to pojedzie do domu niepokonana. Przypomnijmy tylko, że na tej imprezie „Pomarańczowi” przegrali jedynie po rzutach karnych z Argentyną. Eksperci przypuszczali, że trener „Oranje” da szansę kilku zmiennikom, ale finalnie nic nie miało takiego miejsca.

Brazylijczycy chcieli rozpocząć to spotkanie z animuszem, ale błyskawicznie zostali skarceni. Już w 3. minucie „Pomarańczowi” przeprowadzili błyskawiczny kontratak. Arjen Robben w swoim stylu urwał się defensorom „Canarinhos”, a Thiago Silvie nie pozostało nic innego, jak faulować skrzydłowego „Oranje”. Ta sytuacja wzbudziła wiele kontrowersji, ponieważ arbiter z Algierii wskazał na „wapno”, ale nie pokazał Brazylijczykowi czerwonej kartki. Naszym zdaniem dyktując karnego błędu nie popełnił, bo choć faul rozpoczął się na długo przed obrębem „16-ki” to zakończył się już w polu bramkowym. Podobna sytuacja do meczu Manchester City - FC Barcelona, w którym Martin Demichelis podobnie faulował swojego rodaka Lionela Messiego. Wydaje nam się jednak, że defensorowi z Brazylii należała się czerwona kartka, ponieważ Arjen Robben miał już przed sobą tylko bramkarza. Koniec końców do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Robin van Persie i pewnie pokonał Julio Cesara. „Canarinhos” próbowali się otrząsnąć, ale wczoraj gra im się kompletnie nie kleiła. Ich ataki były kompletnie pozbawione jakiego elementu zaskoczenia, przez co obrońcy Holandii ze stoickim spokojem je rozbijali. Kilkanaście minut potem było już 0-2. Po raz kolejny fatalnie w polu karnym zachował się David Luiz, który wybił piłkę wprost pod nogi Daleya Blinda. Jego rywal oczywiście nie mógł nie skorzystać z tego prezentu i „Pomarańczowi” mieli już 2 gole zapasu. Cały czas czekaliśmy na jakiś zryw Brazylijczyków, ale w ogóle on nie następował. Z każdą minutą przekonywaliśmy się, ile dla tej kadry narodowej znaczy Neymar Junior. Pomocnik na co dzień grający w FC Barcelonie opuścił ostatnie 2 mecze „Canarinhos” z powodu kontuzji i Brazylijczycy w obu nich kompletnie sobie nie radzili. W pierwszej 45. minutówce nie padły już żadne bramki i Holandia finalnie wygrała tę część meczu 2-0. Po zmianie stron obraz gry kompletnie nie uległ zmianie. Piłkarze „Felipao” znowu byli bezradni w swoich poczynaniach ofensywnych, a „Pomarańczowi” nastawili się na grę z kontry. Spora część kibiców gospodarzy nie wytrzymywała ciśnienia i dawała upust swoim emocjom w postaci niewybrednych komentarzy pod adresem zawodników „Canarinhos”. Z czasem sami piłkarze tej kadry byli już mocno sfrustrowani i przestali już wierzyć, że w tej potyczce można jeszcze coś zmienić. W doliczonym czasie gry piłkarze Louisa van Gaala przeprowadzili jeszcze jedną kontrę, którą skutecznym uderzeniem zakończył Georginio Wijnaldum. „Pomarańczowi” pewnie wygrali mecz o 3. miejsce 3-0 prezentując naprawdę dojrzały futbol w defensywie i błyskawiczne kontry. Brazylia zaś potwierdziła, że jest w głębokim kryzysie. Tak naprawdę na tym turnieju podopieczni Luisa Felipe Scolariego rozegrali tylko jeden dobry mecz - przeciwko Kolumbii. Nawet jednak tam obie bramki zdobyli po stałych fragmentach gry. „Holandia z medalem, Brazylia z żalem” - tak spokojnie można byłoby zatytułować dzisiejsze wydania gazet sportowych. Takiej kadry „Canarinhos” nikt nie będzie wspominał. No chyba, że z rozczarowaniem, bo dawno ekipa z Ameryki Południowej nie została tak boleśnie upokorzona. A Holandia kolokwialnie pisząc zrobiła swoje. Eksperci nie dawali „Pomarańczowym” większych szans na odegranie na tym turnieju jakiejś znaczącej roli. Tymczasem mieszanka młodości i rutyny dokładnie wyselekcjonowana przez opiekuna tej kadry zdała egzamin. Teraz Louis van Gaal pójdzie na ratunek Manchesterowi United, który także potrzebuje wstrząsu. Przesądzony wydaje się też być los Luisa Felipe Scolariego. Naprawdę nie widzimy możliwości, aby ten trener dalej pracował z kadrą Brazylii. „Canarinhos” potrzebują opiekuna w stylu ... Louisa van Gaala, bo przecież nie można powiedzieć, że w tej reprezentacji nie ma wartościowych piłkarzy. Po prostu na tej imprezie kompletnie nie pokazali oni swojej wartości.

Zapowiedź meczu: Brazylia vs Holandia. Typy, zakłady i kursy na Brazylia - Holandia.

Dla wielu ten mecz jest tylko „spotkaniem pocieszenia”. Spora część ekspertów twierdzi nawet, że nie ma wielkiego sensu rozgrywać tego typu potyczek, ponieważ prawdziwego sportowca interesuje jedynie rywalizacja o pierwsze miejsce. Dla Brazylijczyków sobotnia konfrontacja będzie jednak szybką szansą na „odkupienie win”. Nikt nie mógł się spodziewać, że podopieczni Luisa Felipe Scolariego przegrają różnicą aż ... sześciu goli z Niemcami. Sam selekcjoner na konferencji prasowej powiedział, że ma świadomość, że zostanie zapamiętany jako ten, który przegrał w półfinale Mistrzostw Świata ... 1-7. David Luiz, który jako jeden z nielicznych nie odstawał poziomem od naszych zachodnich sąsiadów przed kamerami był wyraźnie niepocieszony. W praktycznie co drugim zdaniu prosił swoich kibiców o wybaczenie. Sympatycy „Canarinhos” na pewno jednak długo nie zapomną tej kompromitacji i tego upokarzającego rezultatu. Niektórzy fani Brazylii opuszczali obiekt w Belo Horizonte już po pierwszej połowie, w której zawodnicy z Kraju Kawy dali sobie wbić aż 5 bramek, ani razu nie pokonując Manuela Neuera. Gospodarze przed tym Mundialem mieli jeden cel - po raz 6. w historii zdobyć złote medale Mistrzostw Świata. Początki dla „Canarinhos” były trudne, ale wydawało się, że ta kadra z każdym kolejnym spotkaniem gra lepiej. Kontuzja Neymara Juniora i wymuszona absencja Thiago Silvy spowodowały jednak kompletną dezorganizację całej drużyny. Nie ma co ukrywać - podopieczni Luisa Felipe Scolariego w starciu z Niemcami wyglądali jak „chłopcy do bicia”. Na pewno wygrana z „Pomarańczowymi” nie zamaże obrazu tej klęski, ale choć trochę ukoi skołatane nerwami serca brazylijskich fanów piłki nożnej. A tych w Kraju Kawy na pewno nie brakuje. „Pomarańczowi” przed startem Mundialu na pewno nie byli jego głównymi faworytami. Sporo osób mówiło nawet, że zawodnicy Louisa van Gaala nie będą w stanie wyjść z grupy, ponieważ mierzyli się w niej z Hiszpanami, Chilijczykami i Australijczykami. Gracze „Oranje” od samego początku pokazali jednak niesamowity charakter i wolę walki. Dołożyli do tego zespołowość i indywidualne umiejętności Arjena Robbena, oraz Robina van Persiego. Z tej mieszanki powstała ekipa, która była w stanie pokonać każdego. Od fazy grupowej „Oranje” jednak trochę zwolnili i w każdym spotkaniu byli bliscy odpadnięcia. W konfrontacji z Meksykiem przegrywali 0-1 do ... 88. minuty, ale udało im się uciec spod „topora”. W kolejnej rundzie podopieczni Louisa van Gaala pokonali dopiero po serii „jedenastek” Kostarykę. To, że Holendrom wcześniej nie udało się rozprawić z ambitnie grającymi piłkarzami „Los Ticos” należy uznać za niespodziankę in minus. Natomiast wczoraj „Pomarańczowi” już nie mieli tyle szczęścia w konkursie rzutów karnych i przegrali z Argentyńczykami. Mimo wszystko występ Holandii na tej imprezie należy uznać za udany. Gdyby jeszcze zawodnikom z Europy udało się zdobyć brązowe medale, to na pewno piłkarze „Pomarańczowych” będą mogli być zadowoleni ze swojej postawy na brazylijskiej ziemi. A ich triumf będzie oznaczał kolejne łzy sympatyków „Canarinhos”, którzy w ostatnich dniach przeżywają prawdziwą piłkarską traumę.

Brazylia MŚ 2014 - kadra, statystyki, podsumowanie

Gospodarze tego turnieju w 1/2 finału mierzyli się z Niemcami. Na pewno na niekorzyść podopiecznych Luisa Felipe Scolariego -przemawiał fakt, że w szeregach „Canarinhos” nie mógł wystąpić Neymar Junior. Prawdziwy lider i „serce” drużyny doznał poważnej kontuzji pleców, która wyeliminowała go z udziału w tej imprezie. Jak przystało na bożyszcze tłumów pomocnik Brazylii ze łzami w oczach podzielił się - za pośrednictwem mediów społecznościowych - tą wiadomością ze swoimi fanami. Oprócz niego „Felipao” wypadł także Thiago Silva, który „zarobił” bardzo głupią drugą żółtą kartkę na tym Mundialu. Mimo tego kibice „Canarinhos” wierzyli, że gospodarze będą w stanie wyeliminować naszych zachodnich sąsiadów i tym samym awansować do Wielkiego Finału, który 13 lipca odbędzie się na słynnej Maracanie w Rio de Janeiro. Pierwsza połowa doszczętnie pogrzebała te marzenia. Po pierwszej 45. minutówce podopieczni Luisa Felipe Scolariego przegrywali już bowiem ... 0-5 (Thomas Mueller, Miroslav Klose, Toni Kroos dwukrotnie, Sami Khedira). Momentami wyglądało to jak gierka treningowa, w której Niemcy ćwiczą grę w przewadze. Dawno nie widzieliśmy takiego pogromu. Po zmianie stron zawodnicy Joachima Loewa „dobili” Brazylijczyków jeszcze dwoma trafieniami autorstwa Andre Schuerrle, a gospodarze odpowiedzieli jedynie golem Oscara. Wynik 1-7 to dla gospodarzy prawdziwy koszmar. Czy Brazylia będzie w stanie pozbierać się po tym „laniu”? W tej potyczce - po stronie „Canarinhos” uczestniczyli: Julio Cesar - Maicon, Dante, David Luiz, Marcelo - Luiz Gustavo, Fernandinho (46’ Paulinho) - Bernard, Oscar, Hulk (46’ Ramires) - Fred (69’ Willian). Żółtą kartką został ukarany jedynie Dante. Po meczach ćwierćfinałowych wszystkie wcześniejsze napomnienia zostały anulowane, dlatego każdy z „Canarinhos” będzie miał szansę wystąpić w meczu o 3. miejsce (oprócz oczywiście kontuzjowanego Neymara Juniora). Wydaje nam się, że w sobotniej konfrontacji warto postawić na over 2.5 bramek (1.57 w bukmacherze ComeOn). „Finały pocieszenia” często obfitują w sporą liczbę goli, a defensywa Brazylii krótko mówiąc nie jest monolitem i nawet powrót Thiago Silvy tego specjalnie nie zmieni. Na pewno podopieczni Luisa Felipe Scolariego będą chcieli się zrehabilitować za porażkę z Niemcami, a mogą to uczynić wyłącznie poprzez wysokie i efektowne zwycięstwo nad „Pomarańczowymi”. Jak wcześniej radzili sobie gospodarze? W fazie grupowej pokonali Chorwatów 3-1 (Neymar Junior dwukrotnie; w tym jeden gol z rzutu karnego, Oscar - samobójcze trafienie Marcelo), bezbramkowo zremisowali z Meksykiem 0-0 i wysoko ograli Kamerun 4-1 (Neymar Junior dwukrotnie, Fred, Fernandinho - Joel Matip). Finalnie „Canarinhos” zdobyli 7 „oczek” i zajęli 1. lokatę (bilans bramkowy: 7 goli zdobytych i tylko 2 stracone). W 1/8 finału gospodarze tego turnieju trafili na Chilijczyków. Po 90. minutach gry było 1-1 (David Luiz - Alexis Sanchez), a i dogrywka też nie przyniosła rozstrzygnięcia. W konkursie „jedenastek” więcej zimnej krwi zachowali Brazylijczycy, którzy zwyciężyli 3-2. W ćwierćfinale podopieczni Luisa Felipe Scolariego po nawet solidnym spotkaniu pokonali Kolumbię 2-1 (Thiago Silva, David Luiz - James Rodriguez z rzutu karnego). W meczu z Holendrami będą mieli szansę zagrać: Jefferson (Botafogo), Julio Cesar (Toronto), Victor (Atletico MG), Dante (Bayern Monachium), David Luiz (Chelsea Londyn), Henrique (SSC Napoli), Thiago Silva (Paris Saint Germain), Daniel Alves (FC Barcelona), Maicon (AS Roma), Marcelo (Real Madryt), Maxwell (Paris Saint Germain), Fernandinho (Manchester City), Hernanes (Inter Mediolan), Luiz Gustavo (VfL Wolfsburg), Oscar (Chelsea Londyn), Paulinho (Tottenham Hotspur), Ramires (Chelsea Londyn), Willian (Chelsea Londyn), Bernard (Szachtar Donieck), Fred (Fluminense), Hulk (Zenit Sankt Petersburg), czy Jo (Atletico MG).

Holandia MŚ 2014 - kadra, statystyki, podsumowanie

„Pomarańczowi” przed spotkaniem z Argentyną nie byli faworytami bukmacherów. Osoby układające kursy minimalnie stawiały na zawodników „Albicelestes”. Selekcjoner „Oranje” był jednak pewny swego. Mecz z Argentyńczykami zawiódł nasze oczekiwania co do jakości. Był po prostu przesycony taktyką i defensywnymi zapędami obu ekip. Trochę więcej z gry mieli piłkarze z Ameryki Południowej, którzy jednak nie potrafili rozmontować dobrze działającej defensywy „Oranje”. Przez 90. minut regulaminowego czasu gry próżno było szukać jakichś dogodnych okazji do zdobycia goli. Podobnie było w dogrywce i o wszystkim musiały zadecydować rzuty karne. Już w pierwszej serii pomylił się Ron Vlaar, którego strzał znakomicie wybronił Sergio Romero. Potem byliśmy świadkami trzech kolejnych udanych „jedenastek” (Lionel Messi, Arjen Robben, Ezequiel Garay). Po stronie „Pomarańczowych” tym razem pomylił się Wesley Sneijder i Holandia miała już tylko iluzoryczne szanse na awans do Wielkiego Finału. Sergio Kun Aguero perfekcyjnie wykonał swoje zadanie, a trafiony karny egzekwowany przez Dirka Kuyta tylko o kilka chwil przedłużył nadzieje „Oranje”. Finalnie „dobił” ich Maxi Rodriguez, który zakończył zmagania w tej potyczce. W tym spotkaniu selekcjoner „Pomarańczowych” skorzystał z następujących piłkarzy: Jasper Cillessen - Stefan de Vrij, Ron Vlaar, Bruno Martins Indi (46’ Daryl Janmaat) - Dirk Kuyt, Georginio Wijnaldum, Nigel de Jong (62’ Jordy Clasie), Wesley Sneijder, Daley Blind - Arjen Robben, Robin van Persie (96’ Klaas - Jan Huntelaar). Jedynie Bruno Martins Ini i Klaas - Jan Huntelaar zostali napomniani żółtymi kartonikami. W sobotnim meczu na pewno warto stawiać, że obie drużyny minimum raz „wpiszą się” na listę strzelców. Spodziewamy się otwartego i ofensywnego futbolu, a co za tym idzie kilku goli z obu stron. „Pomarańczowi” ten turniej rozpoczęli od wygranej nad Hiszpanią 5-1 (Robin van Persie dwukrotnie, Arjen Robben, dwukrotnie, Stefan de Vrij - Xabi Alonso z rzutu karnego). Następnie podopieczni Louisa van Gaala wygrali z Australijczykami 3-2 (Arjen Robben, Robin van Persie, Memphis Depay - Tim Cahill, Mile Jedinak) i Chilijczykami 2-0 (Leroy Fer, Memphis Depay). Finalnie gracze z Europy zdobyli 9 punktów (3 triumfy, 0 podziałów „oczek” i 0 porażek) i uplasowali się na 1. lokacie w grupie B. W tych 3. meczach strzelili swoim rywalom 10 goli, a zaledwie 3 stracili. W 1/8 finału podopieczni Louisa van Gaala starli się z Meksykiem. Ostatecznie „Pomarańczowi” pokonali „El Tri” 2-1 (Wesley Sneijder, Klaas - Jan Huntelaar z rzutu karnego - Giovani dos Santos). Tymczasem w ćwierćfinale gracze „Oranje” pokonali po serii rzutów karnych (4-3) rewelację tego turnieju - Kostarykę. W regulaminowym czasie gry było bowiem 0-0. Podczas kwalifikacji na tę imprezę podopieczni Louisa van Gaala 5-krotnie mierzyli się w „delegacjach”. Jak im poszło? Bardzo okazale, ponieważ piłkarze „Oranje” zanotowali łącznie 4 wygrane (2-0 z Turcją, 2-0 z Andorą, 4-1 z Rumunią i 4-1 z Węgrami), oraz jeden remis (2-2 z Estonią). Kadra Holandii na ostatni mecz w Kraju Kawy: Jasper Cillessen (Ajax Amsterdam), Tim Krul (Newcastle United), Michel Vorm (Swansea City), Daley Blind (Ajax Amsterdam), Stefan de Vrij (Feyenoord Rotterdam), Daryl Janmaat (Feyenoord Rotterdam), Terence Kongolo (Feyenoord Rotterdam), Bruno Martins Indi (Feyenoord Rotterdam), Paul Verhaegh (FC Augsburg), Ron Vlaar (Aston Villa), Joel Veltman (Ajax Amsterdam), Jordy Clasie (Feyenoord Rotterdam), Jonathan de Guzman (Swansea City), Leroy Fer (Norwich City), Arjen Robben (Bayern Monachium), Wesley Sneijder (Galatasaray Stambuł), Georginio Wijnaldum (PSV Eindhoven), Memphis Depay (PSV Eindhoven), Klaas - Jan Huntelaar (Schalke 04 Gelsenkirchen), Dirk Kuyt (Fenerbahce Stambuł), Jeremain Lens (Dynamo Kijów), Robin van Persie (Manchester United).

Brazylia - Niemcy: Przewidywane składy:

(od bramkarza)
Cesar
Maicon, Silva, Luiz, Marcelo
Fernandinho, Luiz Gustavo
Hulk, Oscar, Bernard
Jo

(od ataku)
Depay, van Persie, Robben
Blind, Sneijder, Wijnaldum, Kuyt
Martins Indi, Vlaar, de Vrij
Krul


W dotychczasowej historii te reprezentacje narodowe rywalizowały ze sobą 8-krotnie. Jak na razie bilans jest bardzo wyrównany, ponieważ dwukrotnie wygrywali Brazylijczycy, 2 razy lepsi byli Holendrzy, a 4 razy potyczka kończyła się rezultatem nierozstrzygniętym. 3 lipca 1974 roku na Mistrzostwach Świata rozgrywanych w Republice Federalnej Niemiec „Pomarańczowi” pokonali Brazylię 2-0 (Neeskens, Cruyff). 9 lipca 1994 roku na Mundialu w Stanach Zjednoczonych „Canarinhos” wygrali w ćwierćfinale 3-2 (Romario, Bebeto, Branco - Bergkamp, Winter). 7 lipca 1998 roku na Mistrzostwach Świata we Francji te dwie ekipy spotkały się ze sobą w półfinale. Po 90. minutach regulaminowego czasu gry było 1-1 (Ronaldo - Kluivert). W konkursie „jedenastek” lepsi byli „Canarinhos” i to oni kilka dni potem zagrali w Wielkim Finale z „Trójkolorowymi”. Trzy kolejne spotkaniach tych reprezentacji to były mecze kontrolne. Dwa razy padł remis 2-2, a raz lepsi byli Brazylijczycy (wiktoria 3-1). 2 lipca 2010 roku na Mundialu w Republice Południowej Afryki Holandia pokonała „Canarinhos” w ćwierćfinale 2-1 (Sneijder dwukrotnie - Robinho). Tymczasem 4 czerwca 2011 roku - w spotkaniu kontrolnym - „Pomarańczowi” bezbramkowo zremisowali z Brazylijczykami. Teraz bukmacherzy minimalnie stawiają na triumf graczy z Kraju Kawy (kurs 2.20 w ComeOn). Podział punktów w tej firmie został wyceniony na aż 3.65, a wygrana „Oranje” dałaby nam szansę na 3.15-krotne pomnożenie naszego kapitału wejściowego.
Szanse według użytkowników LigaTyperów.pl
Brazylia: 29%Remis: 20%Holandia: 51%
Oglądaj mecze na żywo i transmisje live na MeczeOnline.pl!
Brazylia - Holandia online
Kursy na Brazylia
@2.16 pinnacle
@2.05 bet-at-home
Kursy na remis
@3.81 pinnacle
@3.70 bet-at-home
Kursy na Holandia
@3.39 pinnacle
@3.30 bet-at-home
";
HandicapBukmacherBrazyliaBukmacherHolandia
-2bet3657.20bet3651.10
-1.5bet3653.70bet3651.26
-1bet3653.00bet3651.38
-0.5pinnacle2.16pinnacle1.80
0pinnacle1.61pinnacle2.49
+$handicaprodzajbet3651.38bet3653.00
+$handicaprodzajbet3651.15bet3655.50
+$handicaprodzajbet3651.12bet3656.25
Under/OverBukmacherUnderBukmacherOver
0.5bet-at-home7.00bet-at-home1.01
1.5bet-at-home4.40bet-at-home1.17
2.5pinnacle2.38bet-at-home1.70
3.5bet-at-home1.48bet-at-home2.45
4.5bet-at-home1.18bet-at-home4.30
5.5bet-at-home1.05bet-at-home7.70
Obie strzelą? - TAKObie strzelą? - NIE
bet3651.53bet3652.38
Będzie czerwona kartka? - TAKBędzie czerwona kartka? - NIE
comeon4.30comeon1.14
Będzie 6 zmian? - TAKBędzie 6 zmian? - NIE
comeon1.51comeon2.20
Będzie rzut karny? - TAKBędzie rzut karny? - NIE
comeon3.60comeon1.29
Brazylia strzeli minimum gola? - TAKBrazylia strzeli minimum gola? - NIE
comeon1.16comeon4.55
Holandia strzeli minimum gola? - TAKHolandia strzeli minimum gola? - NIE
comeon1.25comeon3.55
Brazylia strzeli minimum 2 gole? - TAKBrazylia strzeli minimum 2 gole? - NIE
comeon1.83comeon1.86
Holandia strzeli minimum 2 gole? - TAKHolandia strzeli minimum 2 gole? - NIE
comeon2.25comeon1.57
Brazylia będzie miała 1. rożny? - TAKBrazylia będzie miała 1. rożny? - NIE
comeon1.62comeon2.15
Brazylia strzeli w 1. połowie? - TAKBrazylia strzeli w 1. połowie? - NIE
comeon1.80comeon1.86
Holandia strzeli w 1. połowie? - TAKHolandia strzeli w 1. połowie? - NIE
comeon2.10comeon1.64
Brazylia strzeli w obu połowach? - TAKBrazylia strzeli w obu połowach? - NIE
comeon2.85comeon1.37
Holandia strzeli w obu połowach? - TAKHolandia strzeli w obu połowach? - NIE
comeon3.65comeon1.24
Brazylia - 1. kartka? - TAKBrazylia - 1. kartka? - NIE
comeon1.86comeon1.76
Pierwszy gol do 30.00 minuty? - TAKPierwszy gol do 30.00 minuty? - NIE
comeon1.58comeon2.30
van Persie strzeli? - TAKvan Persie strzeli? - NIE
bet3652.50bet3651.50
Fred strzeli? - TAKFred strzeli? - NIE
comeon2.62comeon1.44
Robben strzeli? - TAKRobben strzeli? - NIE
bet3652.87bet3651.38
Hulk strzeli? - TAKHulk strzeli? - NIE
bet3652.87bet3651.38
Huntelaar strzeli? - TAKHuntelaar strzeli? - NIE
bet3653.00bet3651.36
Analiza: Brazylia - Holandia
Typ: 1
Bukmacher: bet-at-home
Kurs: 2.25
Juz jutro spotkanie o 3 miejsce pomiedzy zespolami Brazylii i Holandii i tutaj kazdy wynik jest mozliwy.Za Brazylia przemawia fakt,ze sa gospodarzem i MS u siebie bez medalu to bedzie porazka...Problemem jest jednak fakt,ze zagraja nadal bez Neymara i w dodatku majac tegie lanie w pamieci 7-1 od Niemcow.Natomiast po drugiej stronie barykady ekipa Holandii ktora co mistrzostwa dobija sie do finalu i zawsze koncza je porazka...Zreszta trener Oranje van Gall otwarcie mowi,ze takie mecze o braz nie powinny byc grane na mistrzostwach...Tak wiec duzej checi w ekipie pomaranczowych nie widac i sadze,ze to wlasnie ekipa Brazylii wygra to spotkanie.Zreszta Holandia swietnie zaczela ten mundial a im dalej tym slabiej...Natomiast Brazylia za wszelka cene bedzie chciala zmazac plame po blamau z Niemcami i sadze,ze to jednak oni wykrzesaja troche wiecej sil i wygraja to spotkanie minimalnie w stosunku 2-1.
Autor: szymontom
Analiza: Brazylia - Holandia
Typ: over 2.5
Bukmacher: pinnacle
Kurs: 1.69
Do końca emocjonujących Mistrzostwa Świta pozostały nam dwa spotkania, dziś w stolicy Brazylii o trzecie miejsce powalczy gospodarz turnieju który będzie podejmował Holandię. Po tym meczu można się wszystkiego spodziewać ale bramki wydają się tutaj najlepszą opcją. Brazylijczycy skompromitowali się w półfinale z Niemcami, moim zdaniem nie było w tym nic dziwnego bo podopieczni Scolariego w żadnym spotkaniu na tym mundialu nie grali nic nadzwyczajnego. Niemcy byli tak naprawdę pierwszym rywalem z tych ekip które posiadają ogromną kreatywność w ofensywie no i pokazali że defensywa Brazylii to istna dziura. Wraca dziś po pauzie za kartki Silva, ale nawet on nie zbawi tej defensywny, która momentami zachowuje się jak dzieci we mgle. Dziś swoje szanse w ofensywie dostaną zapewne Jo, William którzy będą chcieli się pokazać a na tle Hulk czy Freda moim zdaniem wcale gorzej nie wypadną ba śmiem twierdzić że zagrają o niebo lepiej od tej dwójki. Holendrzy tak naprawdę nie przegrali spotkania na mundiali po 90 minutach gry. Winę na to że nie zagrają w wielkim finale mogą zwalić tylko na siebie. Bali się po prostu zaatakować Argentyńczyków i los awansu zostawili na barkach karnych gdzie okazali się gorsi. Dzisiejsze starcie będzie pożegnaniem z ławką trenerską Van Gaala i jak sam stwierdził przed tym starciem oczekuje od swoich zawodników prezentu w postaci zwycięstwa. Zobaczymy też jakim składem wyjdą obie ekipy, najprawdopodobniej zobaczymy wiele zmian ale to bardzo dobra informacja, bo będzie to mecz dla rezerwowych którzy na pewno będą chcieli powalczyć o medal. Dużo w mediach mówi się o tym że takie spotkania nie powinny się odbyć szczególnie podkreślał to trener Van Gaal oraz Robben. Jest to według mnie kolejna dobra informacja bo nie będzie tutaj kalkulacji ze strony Holendrów tak jak w starciu z Argentyną – gdzie była gra z jednej i drugiej strony oparta tylko na tym by nie stracić bramki i tempo było liche, dziś tak na 100% nie będzie. Zresztą historia dotychczasowych spotkań otrzecie miejsce tą regułę potwierdza, szansę dostają rezerwowi i mamy żywe spotkania obfitujące w bramki.
Autor: jack13
Analiza: Brazylia - Holandia
Typ: Pierwszy gol do 30.00 minuty - NIE
Bukmacher: comeon
Kurs: 2.38
Brazylijczycy z pewnością są przybici tym co się wydarzyło w półfinale z Niemcami. Nie dość, że stracili Neymara na którym była oparta cała gra ofensywna to w dodatku stracili aż 7 bramek. Brazylijczycy nigdy nie przegrali tak wysoko na mundialu w historii. Boli to z jaką łatwością Niemcy zdobywali bramki. Obrona zupełnie się nie spisała lecz trzeba obiektywnie powiedzieć, że w tym meczu Brazylijczycy grali fatalnie i aby pokonać Niemców musieliby wybiec na boisko w 20. Jeżeli chodzi o ogólne wrażenie "Canarinhos" to również nie jest najlepsze. Zakład, który przygotowałem na dziś to zakład na bramkę a właściwie jej brak do 30 minuty. Brazylijczycy z 6 spotkań dotychczas rozegranych na MŚ aż w 5 zdobywali lub tracili bramki przed 30 minutą, jedynie ta sztuka "nie udała" się w spotkaniu z Meksykiem gdzie padł rezultat 0:0. Do drużyny wraca Thiago Silva więc z pewnością defensywa wróci do poprzedniej stabilizacji. Jeżeli chodzi o drużynę Louisa van Gaala to pomimo tego, że broni wicemistrzostwa Świata to jednak przed tym turniejem nie była typowana jako drużyna, która może dojść tak daleko. W 6 spotkaniach Holendrów na tym turnieju tylko w pierwszych dwóch spotkaniach padały bramki przed 30 minutą. W ostatnich dwóch nie stracili bramki i grali bardzo dobrze w obronie. Ron Vlaar gra dobry turniej a tacy zawodnicy jak Kuyt czy de Vrij spisują się bardzo dobrze. Patrząc na to, że jest to mecz o 3 miejsce a więc stawka jest bardzo wysoka a drużyna z Ameryki Południowej na pewno będzie mieć "w głowach" spotkanie z Niemcami to stawiam na brak bramki do 30 minuty.
Autor: piastol
Analiza: Brazylia - Holandia
Typ: 1
Bukmacher: pinnacle
Kurs: 2.19
W dzisiejszym spotkaniu o 3 miejsce na Mistrzostwach Świata zagrają ze sobą Brazylia i Holandia. Jest to spotkanie o honor dla gospodarzy,którzy po klęsce w meczu półfinałowym zechcą dać kibicom jeszcze trochę radości i zmazać tą wpadkę.Do składu powraca Thiago Silva,który jest ostoją tej drużyny w formacji defensywnej, i gdyby grał z Niemcami wynik był by o wiele niższy.Canarinhos zagrają w najsilniejszym składzie ,oprócz kontuzjowanego Neymara,co wydaje mi się że gospodarze w tym spotkaniu spokojnie wygrają ,bo przecież mają znakomitych zawodników którzy potrafią bez swojej gwiazdy pokonać zespól,z Europy.Gospodarze na mundialu nie zachwycali ,ale w dzisiejszym spotkaniu muszą zagrać jak najlepiej potrafią aby fanatyczni kibice nie byli zawiedzeni.Dlatego uważam że dziś pokażą zaangażowanie i wolę walki aby pokonać Holendrów. Zespół Oranje do tego spotkania przystąpią przygnębieni, bo mieli dobrą okazję by znaleźć w finale przegrywając półfinał w rzutach karnych. Trener Holendrów van Gaal powiedział po meczu półfinałowym,że mecze o 3 miejsce nie powinno się rozgrywać, dlatego nie zdziwiłbym się jakby zespól z europy zagrał w innym zestawieniu jak przeciw Argentynie.Po za tym Holendrzy mieli 24 godziny mniej do odpoczynku,i grali 120 minut co na pewno będzie kluczowe w tym spotkaniu. Dlatego proponuje zagrać w tym spotkaniu na zwycięstwo Canarinhos,którzy będą bardziej zmotywowani niż Europejczycy.
Autor: loki123
Analiza: Brazylia - Holandia
Typ: over 2.5
Bukmacher: bet-at-home
Kurs: 1.72
Mecz o, którym jak powiedział Luis van Gaal jest najmniej potrzebnym spotkaniem na Mistrzostwach i w zasadzie mogłoby go nie być. Oczywiście mowa o spotkaniu o 3. miejsce , które jednak zawsze ma swoją dramaturgię i historię na każdym Mundialu. Mi osobiście mecz o 3.miejsce na MŚ kojarzy się z dużą ilością bramek. Pamiętam MŚ we Francji w 1998 r. wtedy o 3.miejsce grała Holandia z Chorwacją i Ci drudzy wygrali 2-1, w 2002 r. w tym, że spotkaniu zagrały Korea Południowa z Turcją i padł wynik 2-3 (dla Turków), w latach 2006 i 2010, 3. miejsce przypadało Niemcom, którzy wygrywali z Portugalią (3-1) oraz z Urugwajem (3-2). Osobiście więc liczę, że dzisiejsze spotkanie nie będzie odbiegało zbytnio od tamtym meczów i przynajmniej over 2.5 goli zostanie pokryty. Wydaje mi się, że podstawy ku temu są. Canarinhos w meczu półfinałowym pokazali jak nie powinno grać się w obronie, owszem zabrakło ich najlepszego obrońcy Thiago Silvy ale 7 goli straconych w półfinale to naprawdę duża dawka. Jeśli chodzi o Holendrów to oni do tej pory raczej preferowali grę z kontry, w spotkaniach z Kostaryką i Argentyną nie strzelili ale też nie stracili gola przez w sumie 240 minut! Dziś myślę, że van Gaal już tak dużej roli do taktyki nie będzie przykładał (być może ta szansę rezerwowym na tym Mundialu) i spróbuje zagrać nieco bardziej ofensywnie. Brazylia natomiast na pewno będzie chciała zrehabilitować się za kompromitującą porażkę z Niemcami i choć trochę "udobruchać" swoich fanów. A na koniec ostatnie mecze pomiędzy tymi ekipami. Jak widać poniżej overy bramkowe w starciach tych ekip wcale do rzadkości nie należą : 04.06.11 MEC Brazylia Holandia 0 : 0 02.07.10 MIS Holandia Brazylia 2 : 1 09.10.99 MEC Holandia Brazylia 2 : 2 08.06.99 MEC Brazylia Holandia 3 : 1 05.06.99 MEC Brazylia Holandia 2 : 2 07.07.98 MIS Brazylia Holandia 2 : 1 ( 1 : 1) 09.07.94 MIS Holandia Brazylia 2 : 3
Autor: krz-widzew
Analiza: Brazylia - Holandia
Typ: Brazylia - minimum 2 gole - TAK
Bukmacher: comeon
Kurs: 1.83
Przed nami 2 ostatnie spotkania na MŚ w Brazylii. W meczu o 3. miejsce zawodnicy „Felipao” zagrają z Holendrami. Moim typem na to spotkanie jest: Brazylia strzeli minimum 2 gole. Na pewno warto zaznaczyć, że Brazylijczycy dzisiaj zagrają o swój honor. W półfinale z Niemcami stracili aż 7 goli i dzisiaj defensywa nie będzie miała dla nich aż tak ważnego znaczenia. Dzisiaj piłkarze z Kraju Kawy będą chcieli przede wszystkim ucieszyć na sam koniec swoją publiczność, która ostatnio musiała doznać głębokiego szoku. Spodziewam się, że „Canarinhos” zagrają bardzo ofensywnie i będą w stanie zdobyć te minimum 2. bramki. Na tym turnieju piłkarze gospodarzy zdobywali minimum 2 gole w potyczkach z Chorwacją (3-1), Kamerunem (4-1), oraz Kolumbią (2-1). Warto też dodać, że trener van Gaal nie ma zbytniego przekonania do rozgrywania spotkań o 3. lokatę, o czym powiedział na jednej z konferencji. Przez to może dzisiaj wystawić trochę rezerwowy skład, aby zmiennicy także mogli sprawdzić się na brazylijskiej ziemi. To także powinno ułatwić zadanie Brazylijczykom. Jeśli bowiem w defensywie „Pomarańczowych” zagra kilku nowych graczy, to będą oni oczywiście nie zgrani i nawet Fred będzie w stanie pokusić się o choćby jedno trafienie. Chyba mało kto wie, że od 1974 roku na MŚ w meczach o 3. miejsce zawsze padały minimum 3 gole. Dzisiaj 2 z nich powinny być autorstwa grających o zachowanie twarzy Brazylijczyków.
Autor: TomJerry
Ocena popularności meczu 4.5 Ilość analiz 8