| Data | Gospodarz | Wynik | Gość | Typ | Kurs | Bukmacher |
 | 14-07-13 21:00 | Niemcy | 0-0 | Argentyna | 1  | 2.30 | pinnacle |    |
| Szanse według Betsite.pl |
| 45% | 29% | 26% |
| Obstawiaj zakłady bukmacherskie! Najlepsze kursy proponowane przez Betsite.pl |
| @2.30 pinnacle | @3.27 pinnacle | @3.66 pinnacle |
| Podsumowanie meczu: Niemcy vs Argentyna wg. betsite.pl |
Niedziela, 13 lipca 2014 roku – Mecz o 1. miejsce na Mistrzostwach Świata w Brazylii
Niemcy 0:0 Argentyna (1:0 po dogrywce)
Bramki:
1:0 – Mario Goetze (113’)
Niemcy: Manuel Neuer - Philipp Lahm, Jerome Boateng, Mats Hummels, Benedikt Hoewedes - Christoph Kramer (32’ Andre Schuerrle), Bastian Schweinsteiger - Thomas Mueller, Toni Kroos, Mesut Oezil (120’ Per Mertesacker) - Miroslav Klose (88’ Mario Goetze).
Argentyna: Sergio Romero - Pablo Zabaleta, Martin Demichelis, Ezequiel Garay, Marcos Rojo - Enzo Perez (87’ Fernando Gago), Javier Mascherano, Lucas Biglia, Ezequiel Lavezzi (46’ Sergio Aguero) - Lionel Messi, Gonzalo Higuain (78’ Rodrigo Palacio).
Żółte kartki: Bastian Schweinsteiger, Benedikt Hoewedes (Niemcy) – Javier Mascherano, Sergio Aguero (Argentyna).
Sędzia: Nicola Rizzoli (Włochy).
Widzów: 74 738.
Na ten dzień czekaliśmy od 12 czerwca. Wtedy to w meczu otwarcia tegorocznych Mistrzostwa Świata w Kraju Kawy Brazylia pokonała Chorwację 3-1. To spotkanie było zapowiedzią, że podczas tego turnieju na pewno nie będziemy się nudzić. I tak rzeczywiście było. Co prawda nie brakowało sędziowskich pomyłek - zwłaszcza w kilku pierwszych potyczkach - ale jakby nie patrzeć jest to urok futbolu; przynajmniej tak też argumentuje to FIFA, która nie zgadza się na wprowadzenie zmian odnośnie wideo weryfikacji spornych sytuacji. Na pewno fazę grupową zapamiętamy z powodu dużej liczby goli. Na poprzednim Mundialu w Republice Południowej Afryki drużyny w tej rundzie przede wszystkim zabezpieczały „tyły”, a dopiero w drugiej kolejności martwiły się o rozmontowanie defensywy przeciwnika. Nie brakowało też niespodzianek, bo jak inaczej nazwać porażkę Hiszpanii - do wczoraj jeszcze aktualnych mistrzów Świata i Europy - z Holandią w stosunku ... 1-5. Potem jeszcze „La Furia Roja” przegrała w grupie z Chile i wygrana z Australią była jedynie na otarcie łez po odpadnięciu z brazylijskiej imprezy. Najwięksi faworyci tego turnieju, czyli Brazylia, Argentyna, oraz Niemcy pokonywali jednak kolejne fazy i w komplecie „zameldowali się” w półfinałach. Tam już musieli trafić na siebie. Nasi zachodni sąsiedzi „zdemolowali” gospodarzy i pokonali ich 7-1. To zwycięstwo spowodowało, że Niemcy z miejsca stali się głównymi faworytami w Wielkim Finale. W drugiej parze „Albicelestes” zmierzyli się z Holendrami. „Pomarańczowi” bardziej chcieli rozstrzygnąć ten mecz w regulaminowym czasie gry, a potem w dogrywce, ale koniec końców wszystko skończyło się rzutami karnymi. Tam dużo lepiej wykazał się korzystający ze ... ściągawki (na której miał wypisane, jak strzelają poszczególni gracze „Oranje”) rezerwowy golkiper AS Monaco - Sergio Romero - i Argentyńczycy wyeliminowali zawodników Louisa van Gaala. Mimo wszystko ekipa z Ameryki Południowej nie zachwycała swoją postawą. Poza indywidualnymi zrywami takich graczy jak Lionel Messi, Angel Di Maria, czy Gonzalo Higuain nie widać było niczego innego. A już na pewno nie było zespołu i kolektywu - a z tego przecież słyną Niemcy. Piłkarze Alejandro Sabelli co prawda odnieśli 3 wiktorie w grupie, ale o żadnej z nich nie można powiedzieć, że była pewna i zdecydowana. Potem „Albicelestes” z trudem pokonali Szwajcarię (bramka w dogrywce) i Belgię (1-0). Półfinał z Holendrami pokazał, że - mimo ogromnego bogactwa w ofensywie - selekcjoner Argentyny stawia na defensywę. Nic więc dziwnego, że to Niemcy byli faworytami tej potyczki. Nasi zachodni sąsiedzi od 2000 roku (wliczając w to Mistrzostwa Europy i Mistrzostwa Świata) tylko ... dwukrotnie nie dotarli do strefy medalowej. Joachim Loew często był krytykowany, że nie umie postawić kropki nad „i”, którą byłaby wiktoria w wielkim turnieju. Na tej imprezie Niemcy - zresztą jak w ostatnich latach - spisywali się od samego początku dobrze. Pewne zwycięstwo w grupie pozwoliło im się zmierzyć się z teoretycznie słabszym rywalem, jakim była Algieria. „Lisy Pustyni” sprawiły naszym zachodnim sąsiadom nieoczekiwanie mnóstwo kłopotów, ale Niemcy wyszli z opresji i pokonali po dogrywce ekipę z Afryki 2-1. Potem piłkarze „Jogiego” z dużym spokojem ograli Francję (1-0), a w półfinale rozbili Brazylijczyków (7-1). Bukmacherzy faworyzowali Niemców także z jednej bardzo ważnej kwestii. Nasi zachodni sąsiedzi mieli przed niedzielną konfrontacją jeden dzień więcej na odpoczynek i zregenerowanie sił, a „Albicelestes” grali na tej imprezie już dwie dogrywki. Na tym etapie turnieju zmęczenie odgrywa już niebagatelne znaczenie. Nawet ojciec Lionela Messiego przyznał, że jego syn jest już wyczerpany brazylijską imprezą.
Spodziewaliśmy się, że niedzielny finał na słynnej Maracanie zlokalizowanej w Rio de Janeiro nie będzie otwartym meczem. Bukmacherzy uważali podobnie i wystawili na wszelkie undery relatywnie niskie kursy. Argentyna jednak od samego początku zaskoczyła. Do tej pory grająca defensywnie ekipa „Albicelestes” ruszyła na naszych zachodnich sąsiadów i miała kilka ciekawych okazji. Najlepszej z nich nie wykorzystał jednak Gonzalo Higuain, który minimalnie przestrzelił obok lewego słupka bramki strzeżonej przez Manuela Neuera. Fatalny błąd w tej sytuacji popełnił Toni Kroos, który zagrał piłkę do tyłu nie dostrzegając „El Pipity”. Gracze Alenadro Sabelli po około 120. sekundach nawet zdołali strzelić gola, ale sędzia dopatrzył się - słusznie zresztą - spalonego. Niemcy w tym okresie meczu wyglądali na mocno zagubionych. Ich „przebudzenie” nastąpiło pod sam koniec tej części meczu, gdy po rzucie rożnym groźnie główkował defensor Benedikt Hoewedes. Piłka jednak po jego uderzeniu zatrzymała się na słupku. Na pewno pierwsza 45. minutówka tego starcia stała na bardzo dobrym poziomie i mieliśmy nadzieje, że po przerwie się to nie zmieni. Generalnie obie ekipy poprawiły jednak grę w defensywie i nie było tak klarownych okazji. W 48. minucie swoją okazję miał Lionel Messi, ale chybił. Potem jedni i drudzy stworzyli sobie jeszcze kilka okazji - ale niezbyt groźnych - i potyczka zakończyła się wynikiem 0-0. Oczywiście to nie był koniec emocji, ponieważ czekała nas dogrywka. W niej Niemcy już na samym początku mogli wyjść na prowadzenie, ale strzał Andre Schuerrle znakomicie obronił Sergio Romero. Chwilę potem odpowiedzieli Argentyńczycy. W ich szeregach przed szansą stanął Rodrigo Palacio. Napastnik kadry Argentyny i Interu Mediolan próbował przelobować Manuela Neuera, ale uczynił to bardzo nieporadnie i dalej mieliśmy 0-0. Decydująca o losach meczu akcja wydarzyła się w 113. minucie. Wtedy to z lewej strony w pole karne dograł Andre Schuerrle, a całość sprytnym strzałem wykończył Mario Goetze. Było już prawie jasne, że to nasi zachodni sąsiedzi zostaną mistrzami Świata. „Albicelestes” jeszcze rozpaczliwie próbowali zmienić przebieg tej konfrontacji, ale już im się nie udało. Niemcy tym samym po raz 4-ty w historii zostali najlepszą ekipą globu. |
Zapowiedź meczu: Niemcy vs Argentyna. Typy, zakłady i kursy na Niemcy - Argentyna.
Ciężko to sobie wyobrazić, ale nasi zachodni sąsiedzi w ostatnich 14. latach - biorąc pod uwagę wszystkie turnieje Mistrzostw Europy i Świata - tylko ... dwukrotnie nie „meldowali się” w półfinałach. Na Mundialach zawsze dochodzili minimum do najlepszej „czwórki”. W 2002 roku przegrali w Wielkim Finale z Brazylią 0-2. Cztery lata potem - na swojej ziemi - zajęli 3. miejsce, a w Republice Południowej Afryki powtórzyli ten wyczyn. Teraz Niemcy w końcu chcą sięgnąć po tytuł i zdobyć złote medale. Na pewno podopieczni Joachima Loewa są faworytami niedzielnego starcia i nie zmieni tego nawet fakt, że to „Albicelestes” zagrają na swoim kontynencie, a to zawsze jest pewnego rodzaju handicap. Niemcy w znakomitym stylu rozprawili się z Brazylijczykami. „Niemiecki czołg” przejechał się po gospodarzach i wygrał aż 7-1. Po takiej „egzekucji” Niemcom na pewno bardzo wzrosły morale. Joachim Loew i jego zawodnicy wiedzą jednak, że cały czas muszą być w pełni skoncentrowani. Drugie miejsce po takim półfinałowym meczu będzie przyjęte w kraju jako porażka i mało kto będzie wspominał „lanie”, jakie zawodnicy naszych zachodnich sąsiadów urządzili gospodarzom tej imprezy. Prawdopodobnie po tym turnieju „Jogi” pożegna się z funkcją pierwszego trenera kadry narodowej Niemiec. Na pewno będzie chciał odejść w wielkim stylu, a pozwoli mu na to jedynie wygrana w niedzielnym boju z Argentyńczykami. Nasi zachodni sąsiedzi są żądni zwycięstwa i w naszej opinii to oni powinni nadawać ton boiskowym wydarzeniom. „Albicelestes” na tym turnieju cały czas nie mogą złapać odpowiedniego rytmu. Teoretycznie zawodnicy Alejandro Sabelli przechodzą kolejne rundy, ale ciągle po ich meczach pozostaje pewien niedosyt. Do tej pory piłkarze z Ameryki Południowej mogli liczyć na geniusz Lionela Messiego i sporą dozę szczęścia. Jeśli tego nie będzie w niedzielnym Wielkim Finale, to Niemcy powinni się cieszyć z końcowego sukcesu. Na pewno zawodnicy z Ameryki Południowej zdają sobie sprawę, że triumf na brazylijskiej ziemi smakowałby jak nigdzie indziej. Wiemy, że Brazylia i Argentyna nie darzą się sympatią, dlatego wiktoria w Kraju Kawy byłaby dla kadry „Albicelestes” spełnieniem marzeń. Dodatkowo piłkarze z Argentyny będą się chcieli zrewanżować Niemcom za bolesną porażkę sprzed czterech lat, kiedy to nasi zachodni sąsiedzi triumfowali 4-0. Wtedy to kadrą „Albicelestes” prowadził charyzmatyczny Diego Maradona. Teraz na jego stanowisku jest czasami wzbudzający litość Alejandro Sabella. Ten trener na 100% nie ma tyle posłuchu w szatni, co „Boski Diego”, ale jest od niego zdecydowanie lepszym szkoleniowcem. W niedzielnej konfrontacji prawdopodobnie nie wystąpi Angel Di Maria. „El Fideo” nie zagrał w półfinale przeciwko Holandii i jego brak był widoczny na placu gry. Lekarze kadry „Albicelestes” zapowiadają jednak, że pomocnik na co dzień grający dla Realu Madryt będzie miał szans na pokazanie swoich umiejętności. Czego możemy się spodziewać po samym widowisku? Na pewno nie możemy oczekiwać sporej ilości goli. Zazwyczaj w tak ważnych potyczkach nie pada bowiem zbyt dużo bramek. Mamy jednak nadzieję, że ta konfrontacja dostarczy nam bardzo dużych emocji i będziemy ją wspominać jeszcze długimi latami.
Niemcy MŚ 2014 - kadra, statystyki, podsumowanie
Nasi zachodni sąsiedzi przed kilkoma dniami rywalizowali z Brazylijczykami i pokazali im naprawdę kawał dobrego, europejskiego futbolu. Już do przerwy podopieczni Joachima Loewa prowadzili ... 5-0. Po zmianie stron Niemcy pokusili się jeszcze o 2 trafienia, a „Canarinhos” odpowiedzieli tylko jednym golem. Finalnie nasi sąsiedzi na mapie geograficznej triumfowali ... 7-1 (Thomas Mueller, Miroslav Klose, Toni Kroos dwukrotnie, Sami Khedira, Andre Schuerrle - Oscar) i z miejsca stali się głównymi faworytami do wygrania całej imprezy. Za ich triumfem w brazylijskim turnieju (1.63 w bukmacherze ComeOn) przemawia kilka mocnych argumentów. Poza wielką siłą, którą zaprezentowali w starciu z Brazylijczykami podopieczni Joachima Loewa mieli również jeden dzień więcej na odpoczynek od Argentyńczyków, którzy dodatkowo mają w nogach 120. minut plus rzuty karne. Na chwilę wróćmy jednak do potyczki z „Canarinhos”. W tym spotkaniu w szeregach Niemców wystąpili: Manuel Neuer - Philipp Lahm, Jerome Boateng, Mats Hummels (46’ Per Mertesacker), Benedikt Hoewedes - Sami Khedira (76’ Julian Draxler), Bastian Schweinsteiger - Mesut Oezil, Toni Kroos, Thomas Mueller - Miroslav Klose (58’ Andre Schuerrle). Żaden z zawodników kadry prowadzonej przez Joachima Loewa nie został napomniany żółtym kartonikiem. Na ten moment nie mamy żadnych informacji sugerujących, że któryś piłkarz selekcjonera „Jogiego” byłby kontuzjowany, dlatego będzie on miał do dyspozycji wszystkich swoich graczy. Jak wyglądała droga naszych zachodnich sąsiadów do niedzielnego Wielkiego Finału na Maracanie w Rio de Janeiro? Od samego początku Niemcy pokazali, że są mocni i należy się z nimi liczyć. W premierowym występie na brazylijskiej ziemi podopieczni Joachima Loewa ograli bowiem Portugalię 4-0 (Thomas Mueller trzykrotnie; w tym jeden gol z rzutu karnego, Mats Hummels). Następnie gracze „Jogiego” zremisowali z Ghaną 2-2 (Mario Goetze, Miroslav Klose - Andre Ayew, Asamoah Gyan), a na koniec pokonali Stany Zjednoczone 1-0 (Thomas Mueller). Ostatecznie kadra narodowa Niemiec zdobyła 7 punktów, na które złożyły się 2 zwycięstwa, jeden remis, oraz 0 przegranych i zajęła 1. lokatę w grupie G (bilans bramkowy: 7 goli zdobytych i 2 stracone). W 1/8 finału podopieczni „Jogiego” trafili na nieobliczalną Algierię. „Lisy Pustyni” sprawiły Niemcom sporo kłopotów, ale finalnie nasi zachodni sąsiedzi pokonali ekipę z Afryki po dogrywce 2-0 (Andre Schuerrle, Mesut Oezil). Tymczasem w ćwierćfinale zawodnicy tej drużyny wyeliminowali Francję, którą pokonali w regulaminowym czasie gry 1-0 po trafieniu defensora Matsa Hummelsa. Widać, że wyniki uzyskiwane przez podopiecznych Joachima Loewa w eliminacjach do tego turnieju nie były przypadkowe. Nasi zachodni sąsiedzi w 5. potyczkach „delegacyjnych” odnieśli ... komplet wiktorii (5-3 ze Szwecją, 3-0 z Wyspami Owczymi, 3-0 z Kazachstanem, 6-1 z Irlandią, oraz 2-1 z Austrią). Kadra Niemiec na Mundial w Brazylii i decydujący bój z Argentyńczykami: Manuel Neuer (Bayern Monachium), Roman Weidenfeller (Borussia Dortmund), Ron-Robert Zieler (Hannover 96), Jerome Boateng (Bayern Monachium), Kevin Grosskreutz (Borussia Dortmund), Erik Durm (Borussia Dortmund), Benedikt Hoewedes (Schalke 04 Gelsenkirchen), Mats Hummels (Borussia Dortmund), Per Mertesacker (Arsenal Londyn), Philipp Lahm (Bayern Monachium), Shkodran Mustafi (Sampdoria Genua), Julian Draxler (Schalke 04), Matthias Ginter (SC Freiburg), Mario Goetze (Bayern Monachium), Christoph Kramer (Borussia Moenchengladbach), Sami Khedira (Real Madryt), Toni Kroos (Bayern Monachium), Thomas Mueller (Bayern Monachium), Mesut Oezil (Arsenal), Lukas Podolski (Arsenal Londyn), Marco Reus (Borussia Dortmund), Andre Schuerrle (Chelsea Londyn), Bastian Schweinsteiger (Bayern Monachium), Miroslav Klose (Lazio Rzym).
Argentyna MŚ 2014 - kadra, statystyki, podsumowanie
Jakże inny był drugi półfinał tego turnieju, w którym Argentyńczycy zagrali z Holendrami. Tutaj obaj selekcjonerzy postawili na defensywę i „zaryglowanie” dostępu do własnej bramki. Szczególnie uczynił to Louis van Gaal, który wystawił nawet w pierwszym składzie nie w pełni zdrowego Nigela de Jonga. Spowodowało to małą liczbę okazji do zdobycia bramek i generalnie nudne widowisko. Tak było przez 90. minut regulaminowego czasu gry i pół godziny dogrywki. Nie było wyjścia - o wszystkim musiały zadecydować rzuty karne. Bohaterem kadry „Albicelestes” okazał się Sergio Romero, który wybronił strzały Rona Vlaara i Wesleya Sneijdera. Po stronie Argentyny trafiali zaś Lionel Messi, Ezequiel Garay, Sergio Kun Aguero i Maxi Rodriguez. To wystarczyło na pokonanie „Pomarańczowych” i awans do Wielkiego Finału. Jeśli jednak podopieczni Alejandro Sabelli nie poprawią swojej gry, to nie będą mieli czego szukać w potyczce z naszymi zachodnimi sąsiadami. Na pewno w niedzielnej konfrontacji warto postawić na under 2.5 goli (1.54 w bukmacherze ComeOn). Niestety mamy wrażenie, że ten mecz będzie przypominał półfinałowe starcie „Albicelestes” z Holendrami. W tej potyczce selekcjoner kadry z Ameryki Południowej wystawił taki oto skład: Sergio Romero - Pablo Zabaleta, Martin Demichelis, Ezequiel Garay, Marcos Rojo - Lucas Biglia, Javier Mascherano, Enzo Perez (81’ Rodrigo Palacio) - Gonzalo Higuain (82’ Sergio Aguero), Lionel Messi, Ezequiel Lavezzi (101’ Maxi Rodriguez). Tylko defensor Martin Demichelis został ukarany żółtym kartonikiem. Dla przypomnienia podajemy Wam także drogę „Albicelestes” do meczu na Maracanie w Rio de Janeiro. Argentyńczycy na sam początek rozprawili się z Bośnią i Hercegowiną i wygrali z debiutantami na tej imprezie 2-1 (samobójcze trafienie Kolasinaca, Lionel Messi - Vedad Ibisević). Następnie podopieczni Alejandro Sabelli pokonali Iran 1-0 (Lionel Messi) i Nigerię 3-2 (Lionel Messi dwukrotnie, Marcos Rojo - Ahmed Musa dwukrotnie). 9 „oczek” w 3. konfrontacjach dało Argentynie oczywiście 1. miejsce w grupie F (bilans bramkowy: 6 goli zdobytych i 3 stracone). W 1/8 finału ekipa z Ameryki Południowej trafiła na „Helwetów”. Szwajcarzy aż przez 118. minut stawiali opór Argentyńczykom, ale wtedy to bramkę zdobył Angel Di Maria. W ćwierćfinale podopieczni Alejandro Sabelli skromnie pokonali Belgię 1-0, a jedyne trafienie zanotował wówczas Gonzalo Higuain. Oto lista zawodników, którzy będą mieli szansę wystąpić w decydującym starciu przeciwko Niemcom: Sergio Romero (AS Monaco), Mariano Andujar (Catania), Agustin Orion (Boca Juniors), Ezequiel Garay (Benfica Lizbona), Pablo Zabaleta (Manchester City), Hugo Campagnaro (Inter Mediolan), Martin Demichelis (Manchester City), Jose Maria Basanta (Monterrey), Federico Fernandez (SSC Napoli), Marcos Rojo (Sporting Lizbona), Fernando Gago (Boca Juniors), Javier Mascherano (FC Barcelona), Lucas Biglia (Lazio Rzym), Angel Di Maria (Real Madryt), Ricardo Alvarez (Inter Mediolan), Enzo Perez (Benfica Lizbona), Augusto Fernandez (Celta Vigo), Maxi Rodriguez (Newell's Old Boys), Sergio Aguero (Manchester City), Lionel Messi (FC Barcelona), Gonzalo Higuain (SSC Napoli), Ezequiel Lavezzi (Paris Saint Germain), Rodrigo Palacio (Inter Mediolan).
Niemcy - Argentyna: Przewidywane składy:
(od bramkarza)
Neuer
Lahm, Boateng, Hummels, Hoewedes
Schweinsteiger, Khedira
Mueller, Kroos, Oezil
Klose
(od ataku)
Higuain
Lavezzi, Messi, Perez
Mascherano, Gago
Zabaleta, Fernandez, Garay, Rojo
Romero
W poprzednich 56-latach te zespoły narodowe grały ze sobą 11-krotnie. Jak na razie 4 razy wygrywali Argentyńczycy. Poza tym 3 razy lepsi byli Niemcy, a 4 razy padał remis. Na Mistrzostwach Świata te ekipy rywalizowały 6 razy. 8 czerwca 1958 roku na Mundialu w ... Szwecji Republika Federalna Niemiec pokonała w fazie grupowej Argentynę 3-1 (Rahn dwukrotnie, Seeler - Corbatta). 16 czerwca 1966 roku na Mistrzostwach Świata w Anglii - również w grupie - w meczu tych zespołów padł remis 0-0. 29 czerwca 1986 roku na Mundialu w Meksyku „Albicelestes” wygrali w Wielkim Finale z Republiką Federalną Niemiec 3-2 (Brown, Valdano, Burruchaga - Rummenigge, Voller). Z kolei 8 lipca 1990 roku na Mistrzostwach Świata rozgrywanych we Włoszech - także w decydującym boju - nasi zachodni sąsiedzi się zrewanżowali i pokonali „Albicelestes” 1-0 (Brehme z rzutu karnego). 30 czerwca 2006 roku w Niemczech gospodarze pokonali po serii rzutów karnych Argentynę 4-2. W regulaminowym czasie gry było 1-1 (Klose - Ayala). Cztery lata temu w Republice Południowej Afryki kadra Diego Maradony przegrała na tym samym etapie turnieju z Niemcami aż 0-4 (Mueller, Klose dwukrotnie, Friedrich). Teraz bukmacherzy więcej szans na wiktorię w Wielkim Finale znowu przyznają naszym zachodnim sąsiadom (2.30 w ComeOn). W tym samym „buku” podział punktów został oszacowany na 3.15, a wygrana Argentyny na 3.40. |
| Szanse według użytkowników LigaTyperów.pl |
| Niemcy: 73% | Remis: 12% | Argentyna: 15% |
";
| Będzie czerwona kartka? - TAK | Będzie czerwona kartka? - NIE |
| comeon | 3.10 | comeon | 1.19 |
| Będzie rzut karny? - TAK | Będzie rzut karny? - NIE |
| comeon | 3.40 | comeon | 1.27 |
| Argentyna zdobędzie tytuł? - TAK | Argentyna zdobędzie tytuł? - NIE |
| comeon | 2.30 | comeon | 1.63 |
| Argentyna strzeli minimum gola? - TAK | Argentyna strzeli minimum gola? - NIE |
| comeon | 1.51 | comeon | 2.35 |
| Niemcy strzelą minimum gola? - TAK | Niemcy strzelą minimum gola? - NIE |
| comeon | 1.30 | comeon | 3.20 |
| Niemcy strzelą minimum 2 gole? - TAK | Niemcy strzelą minimum 2 gole? - NIE |
| comeon | 2.40 | comeon | 1.48 |
| Argentyna strzeli minimum 2 gole? - TAK | Argentyna strzeli minimum 2 gole? - NIE |
| comeon | 3.55 | comeon | 1.25 |
| Argentyna będzie miała 1. rożny? - TAK | Argentyna będzie miała 1. rożny? - NIE |
| comeon | 2.05 | comeon | 1.66 |
| Argentyna strzeli w 1. połowie? - TAK | Argentyna strzeli w 1. połowie? - NIE |
| comeon | 2.75 | comeon | 1.38 |
| Niemcy strzelą w 1. połowie? - TAK | Niemcy strzelą w 1. połowie? - NIE |
| comeon | 2.20 | comeon | 1.58 |
| Argentyna strzeli w obu połowach? - TAK | Argentyna strzeli w obu połowach? - NIE |
| comeon | 5.60 | comeon | 1.10 |
| Niemcy strzelą w obu połowach? - TAK | Niemcy strzelą w obu połowach? - NIE |
| comeon | 4.10 | comeon | 1.19 |
| Niemcy - 1. kartka? - TAK | Niemcy - 1. kartka? - NIE |
| comeon | 1.90 | comeon | 1.74 |
| Pierwszy gol do 30.00 minuty? - TAK | Pierwszy gol do 30.00 minuty? - NIE |
| comeon | 1.95 | comeon | 1.80 |
| Messi strzeli? - TAK | Messi strzeli? - NIE |
| bet365 | 2.60 | bet365 | 1.48 |
| Mueller strzeli? - TAK | Mueller strzeli? - NIE |
| bet365 | 2.75 | bet365 | 1.40 |
| Klose strzeli? - TAK | Klose strzeli? - NIE |
| bet365 | 3.40 | bet365 | 1.30 |
| Aguero strzeli? - TAK | Aguero strzeli? - NIE |
| bet365 | 3.60 | bet365 | 1.26 |
| Goetze strzeli? - TAK | Goetze strzeli? - NIE |
| bet365 | 3.75 | bet365 | 1.25 |
| Analiza: Niemcy - Argentyna | | Typ: 1 | | Bukmacher: bet-at-home | | Kurs: 2.42 | | Wielki final Mundialu pomiedzy zespolami Niemcy - Argentyna.Faworytem bukamacherow ekipa Niemiec ktora zmiazdzyla ekipe z Ameryki Poludniowej czyli Brazylie w polfinale,az 7-1.Po drugiej stronie wlasnie kolejny przedstawiciel Ameryki Poludniowej czyli Argentyna ktora w polfinale po karnych ograla ekipe Holandii.Wiadomo,ze mecz meczowi nie rowny,ale sadze,ze to ekipa naszych zachodnich sasiadow wygra to spotkanie.Zapewne nie bedzie to wielkie lanie jak w polfinale,bo to juz mecz najwazniejszy z najwazniejszych i raczej bedzie tutaj sporo walki i pilnowania aby nie stracic gola.Za Niemcami przemawia fakt,ze to typowa maszynka turniejowa i ogranie Francji 1-0 w 1/4 finalu a potem Brazyli w polfinale 7-1 swiadczy,ze sa na dobrej drodze,ze by takze w finale zwyciezyc.Moim zdaniem w przekroju całego turnieju ekipa Joachima Loewa prezentowała się najlepiej wśród całej mundialowej stawki i takze w finale o ten jeden gol beda lepsi od Albicelestes. | | Autor: szymontom |
| Analiza: Niemcy - Argentyna | | Typ: over 2.5 | | Bukmacher: bet-at-home | | Kurs: 2.43 | | Dzisiejszego dnia kończymy 20 Mistrzostwa Świata, trzeba przyznać że zestawienie pary finałowej nie jest jakimś dużym zaskoczeniem - Niemcy to przecież główny faworyt turnieju, Argentyna trzeba przyznać zaskoczyła ale świetna gra taktyczna okazała się być receptą zespołu z Ameryki.
Nasi sąsiedzi od początku byli głównym kandydatem do sięgnięci po złoto i pierwszy cel jakim było dotarcie do finału został osiągnięty, ale tak naprawdę przegrana w finale będzie wielką klęską. Niemcy na tych Mistrzostwach trzeba przyznać mają dwa oblicza w spotkaniach z Portugalią, Francją oraz Brazylią czyli zespołami zaliczanych do tych najlepszych oglądaliśmy zespół poukładany w każdym aspekcie panujący nad wydarzeniami na boisku. Duże trudności mieli natomiast z tymi mniej rozpoznawalnym markami. Jednak mecz półfinałowym rozwiał chyba wszystkie wątpliwości kto jest najlepszą ekipą na tym mundialu, bo gdyby tylko chcieli to zrobiliby dwucyfrówkę a nie poprzestali na 1:7. Zagrali świetne w aspekcie gry, potrafią totalnie zdominować środek pola, mają świetnego bramkarza, bardzo groźne stałe fragmenty gry.
Argentyna sprawiła troszeczkę niespodziankę dochodzą do finału tego turnieju, obraz gry jaki zostawili po fazie grupowej mimo wygrania wszystkich spotkań nie napawał optymizmem, jednak dwa ostatnie spotkania zdecydowanie potwierdziły że zasłużyli na ten finał. Nie zagrali wybitnych spotkań w ofensywie ale wygrali to kapitalnym przygotowaniem taktycznym – chcieli karnych z Holendrami to przez 120 minut grali w taki sposób. Dziś takie podejście może okazać się zdecydowanie zgubne i Sabella musi postawić przynajmniej na szybsze wychodzenie z kontrą bo raczej w taki sposób będą grali. Główny atut Argentyny to jednak indywidualności i Messi który nawet człapiąc przez 10 minut może dostać piłkę i zrobić sytuacje bramkową.
Kurs na ten over jest jak najbardziej do zaakceptowania Niemcy pokazali jaką kreatywnością dysponują w przodach i nie ma co ukrywać zdecydowanie stać ich tutaj na strzelenie trzech bramek. Czym może odpowiedzieć Argentyna na pewno indywidualnościami i kontrami które na pewno będą lepiej wyglądały niż u Brazylijczyków a na pewno zadbają o to Messi, Higuanin oraz Aguero oraz może Di Maria a jak już wspomniałem w przypadku spotkania z Brazylią defensywna Niemców nie grzeszy zwrotnością i szybkością. Zobaczymy jak tyły będą wyglądały u Argentyńczyków bo ja widzę pewną analogię do Brazylii bo obie defensywny jakoś przed turniejem do mocnych nie zaliczałem. Gospodarz turnieju do meczu z Niemcami nie grał z nikim tak kreatywnych jak Niemcy to nie tracił tylu bramek, Argentyna też nie miała takiego rywala bo z całym szacunkiem dla Holendrów oni są wybitni w kontrach a podopieczni Loewa nie zagrają tak wolno jak Pomarańczowi i do tego jeszcze bardziej zdominują środkową strefę boiska. Nie ma co tu dużo pisać tak naprawdę tutaj może wydarzyć się wszystko, ale dwie bramki powinny wpaść a przyczyn jest kilka – kreatywność Niemców, kontry jednych i drugich, stałe fragmenty gry no i oczywiście jak kto będzie prowadził to po prostu w końcówce będzie mega przestrzeń na wbicie tej drugiej bramki co da zwrot chociaż wolę scenariusz z szybszymi bramkami.
| | Autor: jack13 |
| Analiza: Niemcy - Argentyna | | Typ: Argentyna zdobędzie tytul - NIE | | Bukmacher: comeon | | Kurs: 1.67 | | Już dziś na Maracanie w Rio de Janeiro rozstrzygnie się kto sięgnie po Puchar Świata XX Mistrzostw Świata. Faworytem bukmacherów wydaje się być reprezentacja Niemiec, ciężko się temu dziwić jeżeli przypomnimy sobie jak ekipa Joachima Löwa rozprawiła się w półfinale z gospodarzem tych Mistrzostwa Brazylią (7-1). Argentyna natomiast w swoich spotkaniach jak do tej pory nie zachwyca, swoje mecze jak wygrywa to wygrywa jedną bramką lub tak jak półfinał z Holandią po serii rzutów karnych.
Osobiście uważam również, że to Niemcy są aktualnie lepszą ekipą niż Albicelestes. W drużynie Argentyny duże znaczenie mają indywidualności, dużo również zależy od Lionela Messiego. Jeśli chodzi o Niemców to tutaj mamy drużynę, która najwidoczniej w końcu w tych najważniejszych spotkaniach grają najlepszą piłkę, a nie jak do tej pory do półfinału wielkiej imprezy.
Subiektywnie również uważam, że Niemcy mieli trudniejszą drabinkę turniejową niż Argentyna. Przypomnę, że Niemcy w grupie okazali się lepsi od Portugali z Ronaldo w składzie, od Ghany, która przecież tak podobała się postronnym kibicom i USA. W fazie pucharowej owszem najpierw trafili na Algierię ale później mierzyli się z Francją, która również na tym Mundialu grała bardzo dobrze, no i półfinał z gospodarzami. Argentyna grupę miała dość łatwą z Nigerią, Iranem i Bośnią i Hercegowiną, w fazie pucharowej natomiast eliminowali Szwajcarów i Belgów oraz Holandię - w każdym z tych meczów mieli swoje mniejsze lub większe problemy i w każdym ich awans wisiał na włosku.
Również sytuacje około futbolowe dają większe szansę Niemcom. Przypomnę, że w historii ekipy, które zdobywały swój 4 tytuł Mistrza Świata musieli czekać 24 lata od momentu gdy zdobyli ten tytuł ostatni raz (Brazylia w 1998 i Włochy w 2006), teraz Niemcy stają przed taką sytuacją (ostatni triumf w 1990). Ponadto w trakcie meczu Niemcy - Portugalia komentator tego spotkania wspominał, że kanclerz Niemiec Angela Merkel jeżeli jest na trybunach i dopinguje swoich rodaków Ci nie tylko wygrywają ale wygrywają wysoko. Z Portugalią wygrali 4-0, wcześniej takie przypadki były na Euro 2012 i mecz z Grecją (4-2) oraz bodaj mecz z Argentyną w 2010 i wygrana 4-0 (tych spotkań było więcej ale te tylko zapamiętałem).
Warto również pamiętać, że Niemcy na MŚ ostatni raz z Argentyną przegrali w 1986 r. (przegrany finał 2-3) od tamtej pory grali ze sobą 3 razy na imprezie tej rangi i górą okazywali się Niemcy : w 1990 r wygrana w finale 1-0, w 2006 r. wygrana po serii rzutów karnych i wspomniany już rok 2010 i wygrana 4-0.
Moja propozycja to wygrana Niemiec i zdobycie przez nich 4 tytułu Mistrza Świata, niezależnie czy będzie to po serii rzutów karnych, dogrywce czy w regulaminowym czasie gry Niemcy według mnie powinni okazać się lepsi. | | Autor: krz-widzew |
| Analiza: Niemcy - Argentyna | | Typ: Argentyna - 1. rozny - NIE | | Bukmacher: comeon | | Kurs: 1.70 | | Już dzisiaj na Maracanie w Rio de Janeiro zostanie rozegrany Wielki Finał MŚ w Brazylii. Zdecydowałem się w nim na dość ciekawy typ, że nasi zachodni sąsiedzi będą mieli pierwszy rzut rożny. Niektórzy z Was mogą powiedzieć, że to jest loteria - ja jednak uważam inaczej. Wszystko zależy od tego, kto dzisiaj będzie grał w ataku pozycyjnym. Moim zdaniem będą to Niemcy. Jest to raczej przesądzone, ponieważ Argentyna i jej szkoleniowiec - Alejandro Sabella - preferują defensywny styl gry. Argentyna w spotkaniu z Holandią pokazała, że nieźle gra w obronie i dzisiaj na pewno nie zmieni swojego podejścia do tej potyczki. Wydaje mi się, że piłkarze rodem z Ameryki Południowej będą grali defensywnie i oddadzą pole, oraz inicjatywę rywalowi z Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi na pewno będą na to przygotowani, ponieważ w większości spotkań na tym Mundialu grali w ataku pozycyjnym. Ich taktyka opiera się na grze skrzydłami, co również sprzyja wywalczaniu stałych fragmentów gry w postaci rzutów różnych. Moim zdaniem bukmacherzy popełnili błąd wystawiając taki kurs na to zdarzenie na Niemców, bo to oni mają dużo większą szansę zdobyć pierwszy rzut rożny w tej potyczce. | | Autor: TomJerry |
| Analiza: Niemcy - Argentyna | | Typ: 1 | | Bukmacher: pinnacle | | Kurs: 2.34 | | No i wreszcie nadeszedł ten upragniony moment, na który czekają kibice na całym świecie. Chodzi tu oczywiście o finał mistrzostw świata 2014. Dla mnie ten mecz to wielka okazja na zarobienie pieniędzy, ponieważ kursy są wysokie na zwycięstwo Niemców. Dla mnie to dosyć dziwne, bo nasi zachodni sąsiedzi prezentują stabilną i wysoką formę. Jedyny słaby mecz, który zagrali na tym turnieju to spotkanie z algierią. Dodatkowo są mocni psychicznie po przekonującym zwycięstwie z Brazylijczykami. A zespół z ameryki południowej każdy mecz wymęczył. Drugim aspektem przemawiającym za europejczykami to drużyna. Cały ich skład to monolit. Każdy się uzupełnia. Bramkarz czasami jest obrońcą, a stoper napastnikiem. Team z argentyny to głównie same indywidualności . Gdyby nie forma Leo Messiego to dawno by odpadli. Kolejnym argumentem promujący drużynę Joachima Loewa jest o jeden dzień dłuższy odpoczynek i fakt, że nie grali dogrywki. Dodam na koniec, że spodziewam się finału podobnego do tego na Euro 2012. | | Autor: takitamnick |
| Analiza: Niemcy - Argentyna | | Typ: 1 (-1) | | Bukmacher: bet365 | | Kurs: 3.50 | | Ostatni dzień zmagań o Mistrzostwo Świata w Brazylii. Finał rozegrany zostanie na legendarnej Maracanie w Rio de Janeiro, a zagrają w nim reprezentacje: Niemiec i Argentyny. Bukmacherzy nie podchodzą do tego spotkania ze znacznym faworyzowaniem którejś z ekip. Ciekawszą dla oka piłkę grają bez wątpienia nasi zachodni sąsiedzi i są moim zdaniem bardzo blisko pucharu. Argentyna wpadła we własne sidła grając bardzo defensywnie, ponieważ na fenomenalnych Niemców same murowanie bramki nie wystarczy. Przy ewentualnej stracie bramki mogą paść ofiarą własnej taktyki, nie wiem czy będą potrafili podnieść się i ruszyć do ofensywy. Liczyć znowu na dogrywkę lub karne nie mogą, a Joachum Loew już dobrze przekazał swoim podopiecznym gdzie leżą słabe punkty rywala. Co więcej Niemcy zawsze idą za ciosem, gdy strzelą gola nie ma szans żeby się cofnęli, a biorąc pod uwagę opcję , że jeszcze Argentyna się odsłoni możemy być świadkami podobnej dominacji jak to było w półfinale z Brazylią. Kwestia tego, jak szybko Niemcy zdobędą bramkę, jeśli tak jak z Francją czy z Canarinhos i znając mentalność niemiecką będę spokojny o ten typ. | | Autor: owenzks |
Ocena popularności meczu 4.5
Ilość analiz 8
|
| |
|